Szybko po otwarciu sytuacja jednak się "unormowała" i WIG20 pogłębił spadek. Kiedy przecena sięgnęła 1,5% doszło do odbicia. Nie było ono jednak mocne - indeks zatrzymał się pod poziomem otwarcia i po kilkunastu minutach stabilizacji powrócił do spadku. Dosyć powolna zniżka była kontynuowana niemal do południa. W momencie, gdy WIG20 zbliżył się do psychologicznego poziomu 3000 pkt, notując jednocześnie 2% spadek, znowu doszło do odreagowania. Kolejny też raz nie okazało się ono znaczące, ale atmosfera na rynku na tyle się uspokoiła, że mógł on wejść w długą, czterogodzinną, konsolidację. Wyrwanie z letargu nastąpiło dopiero po rozpoczęciu handlu w USA. Wtedy rozpoczęło się dosyć dynamiczne odbicie, po zbliżeniu się indeksu do porannego maksimum, zapał do zakupów jednak minął. W trakcie końcowego fiksingu pojawiły się nieco większe zlecenia sprzedaży i WIG20 oddał nieco pola. Skala spadku była stosunkowo duża, ale jednocześnie nie odbiegała istotnie od spadków indeksów zagranicznych. Pod presją podaży znajdowały się przede wszystkim spółki paliwowe - PKN i Lotos. Słaby był sektor bankowy, w końcówce doszło tu jednak do odbicia. W pierwszej części sesji dosyć mocny był KGHM, później jednak wyraźnie się cofnął. Tendencję do wzmacniania się w trakcie sesji miała TPSA - spółka ta już po raz trzeci z rzędu zachowała się relatywnie mocno na tle szerokiego rynku.

Sytuacja techniczna nieco się pogorszyła, przełomu jednak nie ma. WIG20 tuż po otwarciu przełamał dość istotne wsparcie na wysokości połowy korpusu białej świecy z poniedziałku (3043 pkt). Dzięki poprawie pod koniec sesji, na wykresie utworzyła się świeca z dolnym cieniem. Tyle, że dwie poprzednie świece też mają dolne cienie, a mimo to indeks na kolejnych sesjach zniżkował. Przewaga podaży nie jest obecnie duża, ale popyt jest dosyć bierny. Po wczorajszej sesji lekko pozytywne jest jedynie to, że spadek został wyhamowany powyżej 3000 pkt oraz poniedziałkowej luki hossy: 2983 - 2987 pkt. Być może będzie to argument za lekkim odbiciem w trakcie dzisiejszej sesji. Pierwszym oporem jest już wczorajsze maksimum na 3044 pkt. Układ wskaźników technicznych nieco się pogorszył - większość zmieniła kierunek ruchu na spadkowy, a sygnał sprzedaży wygenerował oscylator stochastyczny.