Reagować na konkretne informacje specjalnie się nie dało, bowiem jeśli chodzi o kalendarz danych makroekonomicznych z USA, to ten był w poniedziałek pusty. Z danych, które mogą mieć jakiś wpływ można jedynie wspomnieć o inflacji PPI w Wielkiej Brytanii za sierpień. Zarówno ta liczona miesiąc do miesiąca, jak również rok do roku okazały się niższe od prognoz (odpowiednio 0% vs. 0,2% oraz 2,6% vs. 2,7%), a to może wpłynąć na zmniejszenie presji wzrostu stóp procentowych. Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje z USA, to w zasadzie wielkiego wpływu również nie należałoby oczekiwać. O 14:30 poznamy bilans handlu zagranicznego za lipiec (prog. -65,5mld USD). Dane te mają i tak ograniczone znaczenie, bowiem rynek czeka teraz na piątkowe dane na temat CPI. Będą one już jedną z kluczowych wskazówek, co do przyszłotygodniowych decyzji w sprawie stóp procentowych. Jeśli chodzi o informacje spoza USA, to przed południem otrzymamy dane na temat inflacji CPI w Wielkiej Brytanii oraz dane na temat rachunku obrotów bieżących w Eurolandzie. Jeśli chodzi o nasz rynek, to czekają nas informacje na temat bilansu płatniczego za lipiec. Dane te nie powinny mieć jednak większego znaczenia dla rynku walutowego. Tu będą się z kolei zdecydowanie bardziej liczyły czwartkowe dane na temat inflacji CPI.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia wczorajsza sesja w zasadzie niewiele zmienia. Przełamanie około miesięcznej linii wzrostowej w drugiej połowie ubiegłego tygodnia nadal nie zostało zanegowane (obecnie znajduje się ona przy cenie ok. 1,2790), zatem rynek nadal znajduje się pod presją sprzedających, natomiast wczorajsze próby wyjścia nad 1,27 można by określić jako tworzenie jedynie ruchu powrotnego do przełamanego wcześniej wsparcia. Obecnie istotne wydaje się zachowanie w rejonie 1,2650. Jego przełamanie otwierałoby drogę do dalszego spadku wartości europejskiej waluty.
USD/JPY
Bardzo wyraźna presja aprecjacji dolara widoczna jest na parze względem jena japońskiego. W późnych godzinach popołudniowych kurs testował już okolice lipcowego wierzchołka, wyznaczonego przy cenie 117,86. Jego wyraźne przełamanie otwierałoby drogę docelowo nawet w rejon 120,23 (161,8% wysokości fali korekcyjnej lipiec - sierpień). Najbliższego wsparcia na tej parze doszukiwałbym się obecnie w rejonie 117,00. Jeśli aktualna presja popytowa ma zostać utrzymana, to w ramach ewentualnej korekty kurs nie powinien zejść pod to wsparcie.