Reklama

Aprecjacja złotego jest coraz bliższa

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Po zeszłotygodniowych zawirowaniach i umocnieniu się dolara do większości walut obecnie obserwujemy konsolidację w wąskim obszarze, którego granice na rynku eurodolara stanowią 1,2650 (od dołu) i 1,2730 (z góry). Główną determinantą braku większej zmienności cen jest brak sygnałów w postaci informacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym oraz zbliżające się posiedzenie Zarządu Rezerwy Federalnej w USA. (20 września)

Publikacja: 12.09.2006 09:00

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2710 dolara.

Ograniczonym zmianom na rynku walutowym w dalszym ciągu wtóruje silna zniżka cen na towarach. Złoto podczas godzin sesji azjatyckiej odnotowało poziom 583 dolarów za uncję. Ze statystycznego punktu widzenia jest to najniższa wartość od czerwca bieżącego roku! Tanieje również ropa naftowa, która obecnie zbliżyła się do 63,50 dolarów za baryłkę. Przypomnę tylko w tym miejscu, że po przełamaniu wsparcia 66,50 dolarów za baryłkę z technicznego punktu kolejne wsparcie wyrysować można na 63 dolary. Zmiany cen w związku z tym w ciągu najbliższych godzin mogą być niezwykle interesujące, tym bardziej, że pojawiające się ostatnio komentarze nie są zachęcające do kupna ropy po obecnych poziomach. W ubiegłym tygodniu analitycy Standard Chartered Bank w swoim raporcie ocenili, że w przyszłym roku osłabnie tempo wzrostu gospodarczego w krajach Zatoki Perskiej, a cena ropy może spaść wówczas nawet do 40 USD za baryłkę.

Wydaje się, że zapowiedziane na dzisiaj dane makro mogą stać się przyczyną większej zmienności, ale dopiero w drugiej części sesji. Wtedy to poznamy najnowszy odczyt bilansu handlu zagranicznego za lipiec ze Stanów Zjednoczonych. Prognozy mówią o niewielkim pogorszeniu tego wskaźnika.

Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe dołki umiejscowione w rejonie średnioterminowego silnego wsparcia: 1,2650 - 1,2660 zostały jak na razie obronione. Bez wątpienia jest to dobry początek tygodnia dla byków. Godziny sesji nocnej nie przyniosły jednak ostatecznego potwierdzenia w postaci trwałego przejścia prze sygnalną 1,2730, dlatego też w dalszym ciągu nie można wykluczyć jeszcze jednego - rozstrzygającego ataku niedźwiedzi. Potwierdzeniem zejścia kursu w rejon strategicznego obszaru 1,2650 - 1,2660 będzie przełamanie wsparcia na poziomie 1,2705. Biorąc pod uwagę układ wskaźników stwierdzić można, że czas staje się sprzymierzeńcem zwolenników słabszego dolara względem euro.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Na krajowym rynku walutowym w dalszym ciągu jest bardzo spokojnie. Dzisiejsze otwarcie, co prawda nieco lepsze od tego, co widzieliśmy wczoraj w dalszym ciągu niewiele jednak zmienia w ogólnym obrazie złotego. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9780 złotego, a za jednego dolara 3,1265. Dzisiejsza sesja przyniesie odpowiedź jak zmienił się bilans płatniczy za lipiec. Trudno jednak oczekiwać, aby ta informacja znacząco przebudowała pozycję polskiej waluty. Większe zmiany widoczne mogą być pod wpływem zmieniających się nastrojów na rynku eurodolara.

Sytuacja techniczna: można powiedzieć, że sytuacja w dalszym ciągu pozostaje bez większych zmian. Są jednak pewne czynniki, które zdają się świadczyć na korzyść polskiej waluty. Te czynniki to przede wszystkim: brak reakcji rynku na spięcia polityczne, aktualny obraz techniczny oraz przebieg wczorajszej sesji. Po raz pierwszy od kilku dni złoty nie uległ dalszej deprecjacji. Ekstrema w rejonach: 3,1460 i 3,9900 zostały utrzymane. Technicznym potwierdzeniem rozwinięcia silniejszego ruchu w kierunku południowym jest zejście poniżej 3,1200 na USD/PLN i 3,9550 na EUR/PLN.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama