Po około godzinnej stabilizacji przy poziomie otwarcia, niska baza na rynku terminowym sprowokowała arbitrażystów do sprzedaży akcji i w ciągu kolejnych kilkudziesięciu minut doszło do koszykowej wyprzedaży. W tym czasie w Eurolandzie panował względny spokój. Kiedy więc spadek w przypadku WIG20 przekroczył 2% doszło do lekkiego odbicia, a później do długiej, blisko trzygodzinnej, konsolidacji. Na półtorej godziny przed końcem sesji znowu do gry weszli arbitrażyści - tym razem wysoka baza sprowokowała ich do kupna akcji, w rezultacie czego doszło do bardzo dynamicznego wzrostu WIG20. Indeksowi nie udało się jednak dotrzeć do poziomu piątkowego zamknięcia - rynek cofnął się, a WIG20 ze spadkiem rzędu 1% dotrwał już do końca sesji. Handel był mało aktywny i gdyby nie wzrost aktywności w końcówce sesji, obroty byłyby najniższe od tygodni. Właściwie niemal cały wczorajszy spadek WIG20 to efekt słabego zachowania KGHM i PKN. W przypadku pozostałych dużych spółek nie było widać dużej presji ze strony podaży (dzięki temu zresztą końcówka sesji przyniosła odbicie). Taka struktura spadku pokazuje, że losy rynku w krótkim terminie będą zależeć od fluktuacji na rynku surowców.
WIG20 zanotował już czwarty z rzędu spadek. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie czerwca, kiedy kończyła się druga fala wiosennych spadków. Na wykresie utworzyła się świeca z długimi obustronnymi cieniami, zamknięcie wypadło blisko lokalnego dołka z końca sierpnia. Obroty były relatywnie niskie, co w połączeniu z kształtem świecy stwarza możliwość odbicia na najbliższych sesjach. Krótkoterminowo sytuacja nie wygląda jednak najlepiej. Ostatnie dosyć mocne spadki nie świadczą dobrze o kondycji rynku. Co prawda dużej presji ze strony podaży nie było (stosunkowo niskie obroty), ale bierność popytu w zupełności wystarczyła, aby rynek mocno się cofnął. Takie zachowanie praktycznie przekreśla szanse na powrót do trendu wzrostowego w najbliższych tygodniach, chociaż może być bardziej zapowiedzią konsolidacji niż spadków. Układ wskaźników technicznych nie uległ wyraźnym zmianom - oscylator stochastyczny utrzymuje sygnał sprzedaży (jest jednak blisko strefy wyprzedania), bliski takiego sygnału jest MACD, ale z kolei ROC wyhamował spadek ponad poziomem zerowym. Na dziś pierwszy opór dla WIG20 to piątkowe zamknięcie - 2997 pkt.