Ze względu na to, że ekstremum wykształcone zostało nie bezpośrednio po danych statystyczno-ekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych trudno powiedzieć, aby to właśnie one były źródłem deprecjacji waluty amerykańskiej. Zgodnie z wczorajszym komunikatem Departamentu Handlu Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w sierpniu o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca, po wzroście poprzednio o 1,4 proc. Sprzedaż detaliczna, z wykluczeniem sprzedaży aut, wzrosła w sierpniu o 0,2 proc., po wzroście wcześniej o 0,6 proc. Analitycy spodziewali się spadku sprzedaży detalicznej o 0,2 proc., a z wykluczeniem aut - wzrostu o 0,3 proc. Rok do roku sprzedaż wzrosła o 6,8 proc., a wyłączając auta, wzrosła o 7,7 proc. Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych spadła w USA natomiast w ubiegłym tygodniu o 5 tys., czyli 1,6 proc. i wyniosła 308 tys. osób. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba takich osób wyniesie 315 tys. wobec odnotowanych przed korektą 310 tys. Średnia czterotygodniowa spadła do 314 tys. 250 z 315 tys. 750 osób.
O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,227 dolara.
Brak reakcji na rynku na te wydawałoby się istotne informacje o stanie amerykańskiej gospodarki świadczy, że uczestnicy rynku najprawdopodobniej czekają na dzisiejsze, najważniejsze w tym tygodniu odczyty zza oceanu. Chodzi tutaj oczywiście o wyznacznik dalszych zachowań Zarządu Rezerwy Federalnej, czyli o wskaźnik inflacji (CPI) za sierpień. Uwagę zwrócić należy również na zapowiedziane na dzisiejszą sesję indeksy oraz dynamikę produkcji przemysłowej. O polepszeniu klimatu wokół dolara świadczyć może fakt nowych dołków na rynku złota. Obecnie minimum na tym kruszcu wynosi 572,10 dolarów!
Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe dołki umiejscowione w rejonie średnioterminowego silnego wsparcia: 1,2650 - 1,2660 nadal jeszcze stanowią strategiczną barierę obronną dla zwolenników słabszego dolara. Konsolidacja w związku z tym nadal ma miejsce, a o dalszym przebiegu wydarzeń zadecydują najprawdopodobniej dzisiejsze odczyty makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Układ wskaźników na najbliższe godziny sygnalizuje możliwość ponownego ataku na wsparcia. Do publikacji danych w związku z tym pozostaniemy najprawdopodobniej pod znakiem stopniowo zyskującego na wartości dolara. Aktualne pozostają wskazywane wczoraj sygnale zmian: 1,2730 - potwierdzenie fali wzrostowej i 1,2630 - możliwość dalszej aprecjacji dolara.
RYNEK KRAJOWY