Popyt starał się wprawdzie doprowadzić do wyhamowania, ale skończyło się jedynie na przejściowej stabilizacji. Krótko po rozpoczęciu kasowego przerwało ją wybicie dołem, a słabnący indeks był dodatkowym argumentem dla przyspieszenia wyprzedaży. Po krótkiej walce padło wsparcie na 2983 pkt., a kolejnym celem przeceny stała się inna ważna bariera na 2967 pkt. Po jej naruszeniu nastąpiło wprawdzie odbicie, ale niezbyt mocne i kilkakrotnie wsparcie było jeszcze atakowane. Tak jak przy pierwszym podejściu testy kończyły się jedynie niewielkimi i krótkimi przebiciami, ale też próby obrony były stosunkowo słabe. W rezultacie na rynku zapanowała mało ciekawa konsolidacja. Kilkadziesiąt minut przed końcem popyt zmobilizował się wyciągając kurs nieco mocniej do góry i udało się powrócić powyżej granicy 2983 pkt. Lekko powyżej kurs zmienił jednak kierunek, a konsekwencją spadku było to, że ostatecznie powyższego wsparcia nie udało się utrzymać.

Wczorajsza przecena nie była wprawdzie zbyt mocna, ale najgorszym sygnałem jaki przyniosła było pokonanie linii trendu wzrostowego z połowy czerwca. W ten sposób kurs wybił się dołem z zawężającego się przedziału pomiędzy najbliższymi mocnymi ograniczeniami, co może wskazać kierunek ruchu w krótkim terminie. Przebicie tak istotnego wsparcia powinno zostać potwierdzone w najbliższych dniach, chociażby sforsowaniem minimum intraday z 11 września oraz poziomu 38,2% zniesienia ponad trzymiesięcznej zwyżki, czyli strefy 2942-2948 pkt. Przy obecnych poziomach rynku podaż nie powinna mieć zbytnich problemów z testami tego przedziału, z niektóre z przesłanek zwiększają groźbę ich powodzenia. Należy do nich m.in. pogarszające się zachowanie wskaźników. Szybkie oscylatory zwiększyły tempo spadków, w niektórych przypadkach, jak CCI i %R, na tyle zdecydowanie, że znalazły się one już w strefach wyprzedania. W obecnych warunkach jest to oznaka zwiększającej się siły zniżki. Również MACD potwierdził spadkiem wtorkowy powrót pod średnią, a ROC dał sygnał sprzedaży schodząc poniżej linii równowagi. W odróżnieniu od podobnych wskazań sprzed kilku dni tym razem przebicia są znacznie mocniejsze. Poza powyższym, kolejne istotne wsparcie znajduje się dopiero w przedziale 2845-2877 pkt.