Reklama

Rynek eurodolara: uciążliwy spokój

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Zarząd Rezerwy Federalnej (FOMC) kolejny raz nie zaskakując inwestorów zdecydował o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie 5,25%. W uzasadnieniu czytamy, że główna przyczyną utrzymania kosztu pieniądza na obecnym poziomie jest wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego. Niższy impet gospodarki powinien, według Bena Bernanke, powstrzymać inflację.

Publikacja: 21.09.2006 09:49

Jednak Fed zastrzegł, że będzie uważnie obserwował dwa aspekty gospodarki: sygnały o spowolnieniu i zbyt wysoki poziom inflacji. Inwestorzy po początkowej można powiedzieć nieco nerwowej reakcji bardzo szybko znaleźli punkt równowagi. Ostatecznie kurs eurodolara względem wczorajszego otwarcia zmienił się jedynie o niespełna 10 - 20 punktów. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2700 dolara.

Analizując sytuację waluty amerykańskiej warto zwrócić uwagę na rynek towarowy, ze szczególnym uwzględnieniem zmian cen ropy naftowej. Wartość tego surowca konsekwentnie od początku sierpnia znajduje się w silnym kanale spadkowym. Charakterystyczne jest to, że obecnie cena zbliżyła się do wartości najniższych od marca tego roku osiągając magiczny do niedawna poziom 60 dolarów za baryłkę - minima dzisiejszej sesji nocnej. Uwzględniając korelację rynku ropy z wartością dolara na świecie stwierdzić można, że tak silna przecena tego surowca staje się obecnie coraz wyraźniejszym stoperem ewentualnej deprecjacji dolara.

Z punktu widzenia danych makroekonomicznych zwrócić dzisiaj trzeba uwagę przede wszystkim na wskaźniki zza oceanu. Najważniejsze wśród tych zapowiedzianych na dzisiejszą sesję są: cotygodniowy odczyt nowozarejestrowanych bezrobotnych, indeks wskaźników wyprzedzających oraz indeks Fed z Filadelfii.

Sytuacja techniczna eurodolara: pomimo decyzji Fed nadal pozostajemy w konsolidacji. W dalszym ciągu również sygnalnymi zmian pozostają wskazane już wcześniej miejsca charakterystyczne: 1,2630 - potwierdzenie aprecjacji dolara i 1,2730 - potwierdzenie deprecjacji. Obecny układ wskaźników sugerują, że powrót do zdecydowanych spadków kursu może być coraz trudniejszy, niemniej jednak poranna skuteczna obrona 1,2730 zakończyć się może próbą wprowadzenia notowań w obszar wsparć zaczynających się już od 1,2680.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Sytuacja na krajowym rynku walutowym nadal pozostaje bez większych zmian. Otwarcie dzisiejszej sesji jest niemal identyczne jak to, co mogliśmy zaobserwować na początku wczorajszej sesji. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9530 złotego, a za jednego dolara 3,1109.

Sytuacja polityczna w kraju zaczyna się znowu stabilizować. Znowu, ponieważ już kilkakrotnie byliśmy świadkami podobnych spięć, których prowodyrem była Samoobrona. Wiele wskazuje też na to, że pomimo długiego zwlekania do rządu wróci Zyta Gilowska. Brak jest w związku z tym czynników z naszego podwórka, które przynajmniej w najbliższym czasie byłyby w stanie zaniepokoić inwestorów. W dłuższej perspektywie jest to kwestia budżetu. Czynnikiem niepokojącym z regionu jest natomiast w dalszym ciągu trudna sytuacja na Węgrzech.

Sytuacja techniczna: notowania głównych walut z udziałem polskiej waluty w dalszym ciągu pozostają w rejonie wskazywanych wcześniej miejsc charakterystycznych. Dla eur/pln jest to opór 3,9570 i wsparcie 3,9250 - 3,9300, a dla usd/pln wsparcie 3,1050. Konsekwentne utrzymywanie się notowań złotego w rejonie tych poziomów będzie najprawdopodobniej kontynuowane również i dzisiaj. W miarę upływu czasu na rynek stopniowo powinien wracać mocniejszy złoty.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama