Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 21.09.2006 15:34

Teoretycznie najważniejsze wydarzenie tego tygodnia przeszło przez

właściwie bez większego echa na rynkach finansowych. Środowe posiedzenie

FOMC było szczególnie wyczekiwane. Owszem, prognozy były zgodne - komitet

nie zmieni poziomu stóp procentowych. Jednak jak to zwykle w przypadku

prognoz zawsze istniał pewien margines niepewności. Nigdy nie ma 100%

Reklama
Reklama

pewności, że to co jest oczekiwane, faktycznie będzie miało miejsce. Tym

bardziej, że sprawa nie dotyczyła tylko samej decyzji o stopach

procentowych, ale także treści komunikatu, który jest zwieńczeniem

posiedzenia. Ta treść uznawana jest za wskazówkę co do dalszych możliwych

ruchów w polityce pieniężnej.

Tym razem oczekiwano na jakieś znaki które byłyby pomocne w odpowiedzi na nurtujące

Reklama
Reklama

inwestorów pytanie, czy ostatnie wstrzymywanie się z kolejnymi podwyżkami

stóp to już faktycznie ich koniec, czy też tylko przerwa w trwającej nadal

sekwencji podwyżek. Okazało się, że amerykański komitet otwartego rynku

nie tylko nie zmienił stóp procentowych, ale właściwie nie zmienił także

treści komunikatu. Tym samym inwestorzy nadal pozostają w zawieszeniu nie

mając jednoznacznej opinii co do obecnego miejsca w cyklu zmian w polityce

Reklama
Reklama

pieniężnej.

Notowania zaczęliśmy blisko poziomu wczorajszego zamknięcia, ale szybko

podaż zaatakowała starając się kontynuować ruch, jaki trwa w tym tygodniu.

Popyt już jednak nie był zbyt długo pasywny. Dość szybko ceny wyhamowały

spadek, by w drugiej części sesji przeprowadzić kontratak. Skuteczny, gdyż

Reklama
Reklama

udało się wyciągnąć ceny nad poziom otwarcia sesji, a więc zanegować cały

początkowy spadek. Końcówka ponownie należy do podaży. Trzeba zauważyć, że

jest to ruch sprowokowany przez rynek terminowy. Indeks traci ze względu

na pojawiające się kosze zleceń sprzedaży, a te pojawiły się, bo kontrakty

skurczyły wartość bazy.

Reklama
Reklama

Cała sesja niestety nie zmienia niczego z obrazie rynku, co widać dobrze

na wykresie cen. Od wielu tygodni znajdujemy się w trendzie bocznym.

Dzisiejsze notowania nie wybiły nas poza ten obszar. Do tego potrzebna

jest większa determinacja podaży. Wybiciem będzie można nazwać zejście cen

pod poziom dołka z sierpnia. Do tego poziomu brakuje nam ponad 100 pkt

Reklama
Reklama

zatem w tym tygodniu już raczej to nie nastąpi. Została nam tylko jedna

sesja, a przecież popyt będzie starał się bronić przed takim sygnałem. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama