Zwyżka została zatrzymana na wysokości wtorkowo-środowych maksimów, tutaj też rynek wszedł w godzinną konsolidację. Następnie nieznacznie przekroczył poziom tegotygodniowych szczytów, ale zamiast kontynuować zwyżkę, zaczął się osuwać. To osuwanie trwało praktycznie do końca sesji, czyli blisko cztery godziny. Sesja zakończyła się jednak umiarkowanym wzrostem indeksów. Handel przez całą sesję był mało aktywny, pozytywnie pod tym względem wyróżniły się jednak PKN i KGHM. Rekordowo wysokie obroty wystąpiły w przypadku Banku Millennium - doszło do szeregu dużych transakcji, w wyniku których wolumen obrotu wyniósł 2,5% wszystkich akcji banku. Wczorajszy wzrost rynku to właściwie wyłącznie zasługa spółek surowcowych - KGHM, PKN, Grupy Lotos. Gdyby nie te spółki, zmiany w przypadku indeksów byłyby zbliżone do zera, czyli podobnie jak na rynkach zachodnioeuropejskich. Mimo wzrostów sesja ma co najwyżej neutralną wymowę - rynek był stosunkowo wąski a obroty niewielkie. Zachowanie rynku w ostatnim czasie należy ocenić jako słabe. Może ono w pewnej mierze wynikać z braku stabilności na scenie politycznej, pewien wpływ może mieć też oczekiwanie części dużych inwestorów na debiut akcji pracowniczych PKO BP (za pięć tygodni).
W sytuacji technicznej nadal bez przełomu. W środę WIG20 dotarł blisko poziomów lokalnych minimów z połowy lipca, końca sierpnia i z ubiegłego tygodnia. Spadek indeksu w rejon tak ważnych wsparć stwarzał szansę na odreagowanie. I do takiego właśnie wczoraj doszło. WIG20 oddalił się od wsparcia, a na wykresie utworzyła się biała świece, ale z górnym cieniem. Dodatkowo obrót nie potwierdził zwyżki. Wczorajsze maksimum w przypadku WIG20 wypadło na poziomie zbliżonym do maksimów z wtorku i środy. Można zatem założyć, że poziom ok. 2965 pkt w dalszym ciągu pełni rolę pierwszego ważnego oporu. W układzie wskaźników technicznych zmiany niewielkie - oscylator stochastyczny utrzymuje krótkoterminowy sygnał kupna, ROC zawrócił jednak w dół poniżej poziomu zerowego. W krótkim terminie obecnie bardziej prawdopodobne są spadki. Odbicie jakie miało miejsce na ostatnich sesjach było bowiem niewielkie, a indeks nie zdołał dotrzeć linii trzytygodniowych spadków (2985 pkt). Przebieg średnioterminowych wskaźników jest obecnie lekko negatywny - utrzymywane są sygnały sprzedaży.