Potem jednak zaczęły słabnąć rynki naszego regionu, stąd i u nas indeksy skierowały się w dół. Kiedy spadek w przypadku WIG20 sięgnął 0,5%, rynek wszedł w konsolidację. Zaczęła się ona tuż przed południem i trwała nieco ponad dwie godziny. Później rynek znowu zaczął się osuwać. Trwało to właściwie do końca sesji, przy czym w końcówce wyraźnie zwiększyła się aktywność inwestorów. Ta stosunkowo aktywna wymiana miała miejsce również w trakcie końcowego fiksingu oraz w dogrywce. Dzięki temu obroty w porównaniu z czwartkowymi wzrosły (były drugie pod względem wielkości w ubiegłym tygodniu). Sesja zakończyła się 1% spadkiem WIG20, do poziomów wrześniowych minimów (w cenach zamknięcia). Z dużych spółek względnie dobrze przez całą sesję zachowywały się Lotos, PKN i PGNiG. Wyraźnie w trakcie sesji osłabił się KGHM. Słabe było też PKO BP (prawdopodobnie ze zbliżającym się debiutem akcji pracowniczych banku). Rynek zachował się słabo w stosunku do rynków rozwiniętych, ale w sposób podobny do giełd naszego regionu. Jedną z głównych przyczyn słabości naszego i pozostałych emergin markets może być zbliżająca się oferta Industrial&Commercial Bank of China, która powoduje realokację kapitału zagranicznego z naszego regionu do Azji. Pewne znaczenie może mieć też debiut akcji pracowniczych PKO BP.
WIG20 kolejny raz nie zdołał pokonać ani maksimów z początku tygodnia, ani blisko miesięcznej linii trendu spadkowego, ani średniej kroczącej SK-13. Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka czarna świeca, przy nieco wyższych obrotach. Zamknięcie wypadło tylko nieznacznie powyżej wrześniowego dołka (2914 pkt). Pogorszył się układ średnich kroczących - SK-13 po przecięciu od góry SK-34 zniżkuje i oddala się od SK-34 potwierdzając tym samym sygnał sprzedaży. W przypadku wskaźników technicznych zmiany niewielkie, oscylator stochastyczny powrócił jednak do spadku i przeciął od góry linię sygnalną. Obecnie więcej argumentów przemawia za spadkami w krótkim terminie. Spadek WIG20 poniżej dolnego okraczenia sierpniowo-wrześniowej konsolidacji (2860 pkt) powinien skutkować przeceną o ok. 250 pkt, co oznaczałoby spadek niemal do czerwcowych minimów.