Ze statystycznego punktu widzenia oddaliliśmy się zatem od piątkowego dołka o blisko 120 punktów. Na początku dzisiejszej sesji, o godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2755 dolara. Inwestorzy jako ostateczny sygnał startowy do wychodzenia z waluty amerykańskiej potraktowali wczoraj czas publikacji danych makroekonomicznych zza oceanu. O 16:00 poznaliśmy Indeks ISM ze Stanów Zjednoczonych (sektor produkcyjny), który wyniósł 52.9 pkt przy prognozie 53.5 pkt. Dolar nieznacznie tracił już przed publikacją tych danych. Po ogłoszeniu indeksu waluta amerykańska w dalszym czasie traciła. Sesja azjatycka minęła na konsolidacji przy nowych szczytach, co mogłoby zapowiadać dalszą deprecjację dolara. Dane z Wielkiej Brytanii oraz Eurolandu okazały się lepsze od prognoz co w połączeniu z gorszymi danymi z USA musiało doprowadziło do wspomnianego osłabienia dolara.
Dziś poznamy PPI Eurolandu prognozowane wartości to 0,2% m/m i 5,7% r/r. Dane te mogą mieć już tradycyjnie niewielki wpływ na zmiany na rynku eurodolara. Dodatkowo reakcje inwestorów ograniczone będą ze względu na Święto w Niemczech. Ze Stanów Zjednoczonych poznamy dane z raportu Challengera o planowanych zwolnieniach. Inwestorzy, zwłaszcza ci zainteresowani walutą amerykańską mogą potraktować tą daną jaką kolejny ważny wskaźnik stanu największej światowej gospodarki. Nie można w związku z tym wykluczyć większych zmian wartości dolara w reakcji na ten odczyt.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsza sesja przyniosła skonsolidowany i skuteczny atak na rejon oporu 1,2700 - 1,2730. Potwierdziły się tym samym wcześniejsze prognozy zapowiadające powrót na rynek słabszego dolara. Silna flara wzrostowa zakończona na 1,2765 oraz brak odreagowania podczas godzin sesji azjatyckiej pozwalają sądzić, że jest to najprawdopodobniej preludium do głównego ruchu. Wsparciem jest obecnie poziom 1,2730. Zasięg ewentualnej deprecjacji waluty amerykańskiej względem euro na najbliższe godziny wymierzyć można na 1,2790 - 1,2810. Przejście górą przez to miejsce charakterystyczne da wyraźny sygnał go wygenerowania drugiej silnej fali wzrostowej.
RYNEK KRAJOWY
Wczoraj podobnie jak inne waluty regionu złoty zyskiwał na wartości przede wszystkim w stosunku do dolara. Zmiana ta ze statystycznego punktu widzenia wyniosła około 290 pkt. W związku z wyczekiwaniem na przyszłotygodniowe posiedzenie sejmu i ewentualne uformowanie nowej koalicji polska waluta pozostaje w dalszym ciągu głównie pod wpływem wydarzeń z rynków światowych. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9620 złotego, a za jednego dolara 3,1059.