Przez chwilę indeks stał w miejscu, jak przystało na południowy czas, ale
na terminowym kursy rosły. Tym samym baza rozciągęła się do kilkunastu
punktów. Jeszcze trochę i odezwaliby się arbitrażyści po stronie kupna.
Ten kierunek jest "zdrowszy" więc można było podejrzewać, że będą działać
"bez zbędnej zwłoki". Zabrakło jednak tych kilku dodatkowych punktów bazy.