Tym razem sesja zaczęła się od umiarkowanego spadku WIG20, co z jednej strony było niwelacją skokowego wzrostu indeksu w trakcie poniedziałkowego fiksingu końcowego, z drugiej zaś wynikało ze spadków na parkietach Eurolandu. Cały "impet" spadkowy został jednak wyczerpany już niemal na otwarciu sesji. W trakcie kolejnych kilkudziesięciu minut rynek jeszcze nieco się obsunął, ale bardziej było to efektem przypadkowych czy też koszykowych transakcji, niż konsekwencją faktycznej sprzedaży akcji. Tak naprawdę pierwsze cztery godziny notowań to konsolidacja blisko poziomu otwarcia, przy mało aktywnym handlu. Ok. 13:30 doszło do skokowego, ale niezbyt dużego wzrostu, a następnie ponad godzinnej konsolidacji nieco powyżej poziomu poniedziałkowego zamknięcia. Ostatnie kilkadziesiąt minut sesji przyniosło spadek, wynikający z lekkiego pogorszenia atmosfery na rynkach zagranicznych. WIG20 zakończył niemal dokładnie na poziomie otwarcia, z nieco mniejszym spadkiem niż większość rynków Eurolandu. Spośród dużych spółek słabo przez całą sesję zachowywały się PKN i Lotos. Początkowo mocny był KGHM pod koniec sesji wyraźnie się jednak cofnął. Dosyć dobrze zachowywało się BRE - kurs akcji wyrównał historyczne maksimum. Spośród sektorów lekko pozytywnie wyróżniały się spółki branży budowlanej.

W sytuacji technicznej niewiele się zmieniło. Wskaźniki techniczne wciąż zachowują się lekko negatywnie, podobnie średnie kroczące. Ich układ nie jest jednak na tyle zły, aby z dużym prawdopodobieństwem można było oczekiwać spadków WIG20 w krótkim terminie. Indeks nadal utrzymuje się powyżej dołków z ostatnich trzech miesięcy. Fakt, że indeks już ósmą sesję z rzędu pozostaje blisko tych poziomów i nie jest ich w stanie przełamać można odebrać lekko pozytywnie. Równowaga na rynku jest obecnie jednak dosyć krucha - jeden większy wzrost bądź spadek WIG20 może spowodować pokonanie miesięcznej linii tendencji spadkowej (2950 pkt) bądź też wybicie dołem z dwumiesięcznej konsolidacji (spadek poniżej 2860 pkt). W obu przypadkach powinno to skutkować mocniejszym ruchem cenowym na kolejnych sesjach. Wskaźniki techniczne przemawiają za spadkami w krótkim terminie. Mimo to, WIG20 na ostatnich sesjach utrzymuje się ponad wrześniowym minimum. To lekko optymistyczny sygnał.