Głównym czynnikiem, który mógłby podciąć skrzydła dolarowi może być zły odczyt indeksu ISM Services (dzisiaj o 16:00). W harmonogramie mamy jeszcze 2 wystąpienia członków Fed w tym samego prezesa (18:45), a zatem wieczorem może być niespokojnie.
Złoty umocnił się wczoraj, doprowadzając do poprawy swojej sytuacji technicznej - na USDPLN kurs zszedł do niższego kanału 3.0880-3.1150 i jeśli dzisiejsza sesja potwierdzi taki stan rzeczy, to będzie można oczekiwać zmiany trendu z lekko wzrostowego na spadkowy. Eurozłoty ograniczony jest poziomami 3.9370 i 3.9740, ale tu również posiadacze długich pozycji w złotych mogą mieć powody do optymizmu. Do rangi kluczowego czynnika sprawczego na rynku krajowym ponownie urasta eurodolar, a to z powodu jutrzejszego posiedzenia ECB i wzmiankowanego przemówienia B. Bernanke.
Pozostałe informacje makroekonomiczne spływające dzisiaj na rynek to indeksy PMI (10:00) i sprzedaż detaliczna w Eurolandzie oraz ADP Employment i zamówienia fabryczne w USA. W sumie można je właściwie pominąć, gdyż głównym czynnikiem ryzyka są dane i wydarzenia opisane w pierwszej części komentarza. Przetarg obligacji dwuletnich w Polsce nie powinien mieć wpływu na kursy.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych