Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 05.10.2006 16:06

Po wielu dniach nerwówki posiadacze długich pozycji mogli dziś odetchnąć z

ulgą. Wprawdzie nie doszło do wybicia górą poza obszar konsolidacji, ale

kursy oddaliły się od jej dolnego ograniczenia, co mogło być podstawą do

polepszenia nastrojów wśród byków. Pytanie, na ile to polepszenie można

uznać za trwałe. Tu odpowiedź rodzi wiele wątpliwości.

Reklama
Reklama

Z pewnością fakt, że od początku do końca sesji kursy trzymały się wysoko

przemawia za tym, by oczekiwać dalszego wznoszenia się cen. Jest to tym

bardziej prawdopodobne, że na początku sesji wykreślone zostały luki

hossy, które do końca dnia nie zostały zamknięte. Takie oczekiwanie nie

powinno jednak nikogo uśpić. Pamiętajmy, przebywanie w konsolidacji ma

swoje prawa. Jednym z nich jest zasada, by nie ufać ruchom cen póki nie

Reklama
Reklama

nastąpi wybicie. Tak jak dziś kursy potrafiły ładnie wzrosnąć, tak jutro

mogą równie ładnie spaść i nikt nie powinien być takim ewentualnym

zachowaniem rynku zaskoczony.

Dzisiejszy wzrost cen zaprowadził nas w pobliże połowy konsolidacji, a tym

samym skutecznie oddalił możliwość wybicia. Ostatnio podaż miała kilka

szans, ale z nich nie skorzystała. Teraz wahadło przesuwa się w kierunku

Reklama
Reklama

zwiększenia szans popytu. Niezależnie, gdzie przyjdzie nam się wybić nie

przypuszczam, by miało to miejsce na jutrzejszej sesji. Do ograniczeń

konsolidacji mamy na tyle daleko, że możliwość wybicia jest raczej mało

prawdopodobna. Musiałby być to potężny ruch, a taki się raczej nie

zapowiada. Oczywiście takie ruchy zwykle pojawiają się, gdy się ich nikt

Reklama
Reklama

nie spodziewa - stąd właśnie ta wielkość. Niemniej zdarza się to na tyle

rzadko, że trudno oczekiwać, że akurat jutro będziemy mieli z takim

wydarzeniem do czynienia.

Ta wątpliwość jest nadal aktualna nawet biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu

dnia pojawi się raport o stanie amerykańskiego rynku pracy. Nadal jest to

Reklama
Reklama

publikacja przez wielu uważana za najważniejszą, ale ostatnio nie wzbudza

ona tylu emocji. Obecnie na topie cały czas utrzymuje się inflacja. Dane

musiałyby naprawdę dużo różnić się od prognoz, by wahnąć rynkiem. Środowe

dane o ilości nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym niemiło zaskoczyły.

Jeśli przyjmiemy, że szacunki te są zgodne w 90% (jak twierdzą twórcy

Reklama
Reklama

raportu ADP) z później publikowanym raportem o zmianie liczby miejsc pracy

w sektorze pozarolniczym, to jutrzejsze dane mogą okazać się słabsze od

prognoz. Jednak chyba nie na tyle, by wywołać panikę na rynku polskim. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama