Brak nowych informacji makroekonomicznych o stanie amerykańskiej gospodarki oraz brak handlu w USA spowodowały, że zmienność na większości par walutowych miała symboliczny zakres. W konsekwencji dzisiaj o godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2598 dolara.
Jedyną informacją, która spowodowała lekkie zamieszanie i to w głównej mierze przede wszystkim na rynku towarowym był komunikat o pomyślnym przeprowadzeniu w poniedziałek rano przez Koreę Płn. podziemnej próby nuklearnej. Po tej informacji cena złota odnotowała maksimum na poziomie 580 dolarów.
Inwestorzy do tego stopnia ograniczyli ilość przeprowadzanych transakcji, że nawet rewelacyjnie dobry odczyt na temat produkcji przemysłowej w Niemczech nie wprowadził żadnych zmian. Jak podało niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Pracy Produkcja przemysłowa w Niemczech wzrosła w sierpniu o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca, po wzroście poprzednio o 0,8 proc. To największy wzrost produkcji od października 2003 r. Analitycy spodziewali się wzrostu produkcji o 0,3 proc.
Analizując rynek eurodolara pod kątem spodziewanych publikacji makroekonomicznych wydaje się, że najciekawszy w tym tygodniu okazać się może czwartek i piątek. Wtedy to do wiadomości publicznej podane zostaną informacje na temat bilansu handlu zagranicznego oraz sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych.
Sytuacja techniczna eurodolara: piątkowe spadki notowań spowodowały przełamanie kluczowych średnioterminowych wsparć w rejonie 1,2650 - 1,2630. Dołek na poziomie 1,2570 stanowi obecnie sygnalną dalszych ewentualnych zmian. Aktualny układ wskaźników technicznych nie pozwala jeszcze na wykluczenie scenariusza kolejnego ataku niedźwiedzi. Niemniej jednak z uwagi na brak głównego gracza - Stanów Zjednoczonych można powiedzieć, że dzisiejszy obraz techniczny nie w pełni oddaje panujący sentyment. Istotne w związku z tym okazać się może jutrzejsze otwarcie.