Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 11.10.2006 16:05

Wydarzeniem dzisiejszej sesji jest zapewne rekord, jaki został ustanowiony

przez liczbę otwartych pozycji, która na jednej serii przekroczyła pułap

50 tys. sztuk. Ma to swoje odzwierciedlenie w statystyce, ale może mieć

również skutek czysto rynkowy. Wysoka ilość otwartych pozycji sugeruje

bowiem, że na rynku ma miejsce silna polaryzacja oczekiwań. Oczekiwań tym

Reklama
Reklama

istotniejszych, że popartych ruchem kapitału. Tu nie chodzi o ocenę

sytuacji przez analityków i komentatorów, ale o oczekiwania inwestorów,

którzy zaryzykowali własne pieniądze.

Silnie sprzeczne oczekiwania sprawiają, że rynek jest bliski do wykonania

szybkiego ruchu cen. Ostatnie zmiany cen nie były na tyle duże, by wpłynąć

na nastawienie obu stron gry rynkowej. Klub niedźwiedzi mimo zwyżki cen

Reklama
Reklama

nie obawiał się. Posiadacze krótkich pozycji nie dość, że nie uciekali z

rynku, to jeszcze dokładali do puli. Członkowie klubu byków czując się

stroną wygraną (ceny przecież rosły) nie pozostawali dłużni. Ktoś powie w

końcu "sprawdzam". Tym sprawdzianem jest prawdopodobnie trwająca obecnie

walka w okolicy oporów. Indeks walczy na poziomie linii trendu łączącego

szczyty z maja i przełomu lipca i sierpnia br. Kontrakty do analogicznej

Reklama
Reklama

linii nawet nie doszły, gdyż nie mogą sobie poradzić z poziomem szczytu z

początku września. Komuś w końcu puszczą nerwy. Strona przegrana sama

będzie się dobijać przyspieszając niekorzystny dla siebie ruch cen

zamykając tracące pozycje. Która to będzie strona?

Wydawało się, że już po dzisiejszej sesji będziemy znali odpowiedź na to

Reklama
Reklama

pytanie. Popytowi udało się bowiem podnieść ceny wystarczająco wysoko, by

naruszyć wspomniane poziomy oporu. Tak w przypadku indeksu, jak i

kontraktów. W chwili naruszenia wystarczyło, by popyt mocniej zaatakował i

wybicie stałoby się faktem. Obrót był wprawdzie niższy od tego z

poprzedniej sesji, ale nie na tyle, by podważać wiarygodność takiego

Reklama
Reklama

sygnału. To okazało się poza zasięgiem kupujących. W najważniejszym

momencie sesji popyt zawiódł, czego efektem był szybki spadek cen w

ostatniej godzinie notowań. Nie był on na tyle głęboki, by zredukować do

zera szansę na kolejny atak, ale po tym fiasku bykom trudniej będzie

przekonać graczy, by inwestowali we wzrosty. Wybicie poza obszar

Reklama
Reklama

konsolidacji jest nadal realne, a więc wynik walki na oporze jeszcze nie

jest rozstrzygnięty. Pokazała to LOP, która była stabilna nawet w końcówce

sesji. Nikt nie zamierza rezygnować. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama