Po godzinie handlu WIG20 znajdował się już na poziomie wtorkowego zamknięcia i tutaj spadek został wyhamowany. Blisko tego poziomu rynek wszedł w blisko godzinną konsolidację, która stała się platformą do ruchu w górę. Wzrost był bardzo powolny - dopiero po trzech godzinach WIG20 dotarł do porannego maksimum. Na tym poziomie jednak znowu inicjatywę przejęli sprzedający i w rezultacie rynek zaczął opadać. Tym razem spadek nie sięgnął jednak poziomu wtorkowego zamknięcia, a samej końcówce doszło do lekkiego odbicia. Indeksy zakończyły na plusach, a WIG po raz kolejny ustanowił historyczne maksimum. Handel nie był tak aktywny jak we wtorek, ale obroty i tak wyraźnie pozytywnie wyróżniały się w porównaniu z rejestrowanymi w poprzednich tygodniach. Tak jak dzień wcześniej mocne były banki, a BPH i BRE nieznacznie poprawiły swoje maksima cenowe. Bardzo dobrze zachowywały się też spółki budowlane - PBG zanotowało nowy rekord cenowy. Do końca sesji słabe były spółki surowcowe - jedynie KGHM w trakcie końcowego fiksingu został wyciągnięty na plus. Na tle rynków zagranicznych nasz parkiet znowu wykazał się siłą, choć nie taka jak we wtorek.
Mimo wtorkowej świecy z długim górnym cieniem, wczoraj rynek zachowywał się dość spokojnie, a dużej presji ze strony podaży nie było. WIG20 nie pokonał co prawda wtorkowego maksimum, ale nie spadł też poniżej wtorkowego zamknięcia. Na wykresie świecowym ukształtowało się doji, wskazujące na równowagę sił popytu i podaży. Indeks wciąż przebywa na wysokości linii pociągniętej po szczytach z maja i lipca. Przełamanie tej linii jest warunkiem niezbędnym do kontynuacji zwyżki w krótkim terminie. Sytuacja na wykresie przypomina nieco tę z końca lipca, kiedy WIG20 po dynamicznym wzroście i dwóch lukach hossy, wszedł w dwuseryjną konsolidację, a następnie rozpoczął spadek. To bynajmniej nie oznacza, że tak będzie i tym razem, warto jednak o tym podobieństwie pamiętać. Wskaźniki techniczne zachowują się pozytywnie i przemawiają za kontynuacją wzrostu WIG20, tak w krótkim jak i średnim terminie. Pewne obawy może budzić jedynie duże wykupienie na szybkich wskaźnikach. Układ średnich kroczących (Sk-13 i Sk-34) poprawia się - na najbliższych sesjach średnie najprawdopodobniej wygenerują sygnał kupna.