Pomimo spowolnienia w sektorze samochodowym i budownictwie ostatnie dane wskazują na stopniowe spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego i o załamaniu nie może być mowy.
Dzisiaj poznamy dane o sprzedaży detalicznej (14:30), które powinny wkomponować się w w/w obraz amerykańskiej gospodarki. Prognozy mówią o wzroście o 0.2% we wrześniu. Ponadto, o 15:45 indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan, dane wstępne za październik. Rynek oczekuje wzrostu indeksu z 85.4 pkt. do 86 pkt.
Nasza waluta obecnie jest w trendzie aprecjacyjnym, przeciwko któremu "grał" jedynie umacniający się dolar. Ponieważ teraz USD jest nieco słabszy (głównie z technicznych przesłanek), to złoty odrobił sporą część strat z poprzednich dni. Eurozłoty zchodzi na poziomy poniżej 3.90, USDPLN jest niżej niż 3.10. Obecne ruchy na rynku krajowym to również przede wszystkim krótkoterminowa gra rynku, podczas gdy w polityce mamy okres zawieszenia obrad Sejmu i utrzymującą się lekką niepewność. Z technicznego punktu widzenia, zejście USDPLN poniżej 3.0950 na dzisiejszym zamknięciu otwiera drogę do dalszego umocnienia złotego aż do przedziału 3.0520-3.07. Dziś o 12:00 dane o CPI w Polsce, możliwe, że wskażą na dalszy wzrost tego wskaźnika.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych