Reklama

Męcząca konsolidacja na rynku eurodolara

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsza sesja kolejny dzień z rzędu upłynęła w konsolidacji wyznaczonej kilka dni temu. Do południa poznaliśmy bilans handlu zagranicznego dla strefy Eurolandu za sierpień, który to wyniósł (-5.8) mld euro przy prognozie 1.2 mld i poprzednich danych na poziomie 1.5 mld.

Publikacja: 19.10.2006 09:10

Dane świadczące o zwiększonym imporcie do strefy euro nie wpłynęły na kurs wspólnej waluty pozostając nadal w konsolidacji pomiędzy 1.2530-50. Tak było do danych z USA. Zezwolenia na budowy domów wyniosły (-6.3)% przy prognozie (-0.7)%, CPI (-0.5)% przy prognozie (-0.3)%, CPI bazowe 0.2% zgodnie z oczekiwaniami. Były to dane lepsze dla dolara. Świadczy o tym liczba rozpoczętych budów. Inflacja bazowa również świadczy o utrzymującej się lekkiej presji inflacyjnej. Na CPI najprawdopodobniej miała wpływ cena ropy, dlatego wynik był inny od prognoz. Po danych kurs dolara zaczął rosnąć w stosunku do każdej waluty. EUR/USD osiągnął poziom 1.2500 czyli dolne ograniczenie kilku dniowej konsolidacji. Następnie w godzinach popołudniowych sesji amerykańskiej nastąpiła deprecjacja dolara. Ponownie jego kurs wrócił do poziomu 1.2530-40 i w tej konsolidacji utrzymał się do dzisiejszego dnia. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2550 dolara. Ani wczorajszy dzień, ani dane makro nie zmieniły obrazu rynku na którym coraz częściej nic się nie dzieje w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Dziś poznamy ilość nowo rejestrowanych bezrobotnych (ujęcie tygodniowe) prognoza 310 tys. Poprzednio 308 tys., indeks wskaźników wyprzedzających LEI za wrzesień-prognoza 0.3%, poprzednio (-0.2)%, oraz indeks FED z Filadelfii za październik-prognoza 6.5 pkt, poprzednio (-0.4)%. Prognozy poszczególnych wskaźników są lepsze dla dolara. Wynika z nich, że gospodarka amerykańska ma się jeszcze relatywnie dobrze pomimo spowolnienia, a to wiąże się z presją inflacyjną. Świadczy o tym indeks FED z Filadelfii, którego prognozowana wartość tylko potwierdza wcześniejsze wskaźniki. Przedłużająca się konsolidacja świadczy o niezdecydowaniu inwestorów, w związku z tym wybicie w którąkolwiek stronę może mieć bardzo dynamiczny przebieg jak również duży zasięg.

Sytuacja techniczna eurodolara: zgodnie z prognozami ostatnie godziny przyniosły test wsparcia zlokalizowanego w rejonie figury 1,2500. Byki po raz kolejny udowodniły, że jest to strategiczny dla nich poziom. W rezultacie notowania powróciły do widocznego wczoraj zakresu zmian. Układ wskaźników z dnia na dzień coraz bardziej sprzyja deprecjacji waluty amerykańskiej. Poranny obraz sygnalizuje, że zwolennicy silnego dolara mogą mieć już poważne problemy z kolejnym atakiem na 1,2500. Podobnie jak wczoraj ewentualne utrzymanie się kursu powyżej 1,2530 w ciągu najbliższych 2-3 godzin - pierwszego wsparcia, powinno przynieść bardziej znaczące osłabienie dolara względem euro. Sygnalną potwierdzającą silniejszą korektę wzrostową w dalszym ciągu pozostaje rejon 1,2570.

RYNEK KRAJOWY

Polski rynek walutowy w dalszym ciągu pozostaje w uśpieniu. Po wczorajszych niewielkich zmianach - około 2-groszowym osłabieniu się złotego względem euro już dzisiaj rano wszystko wróciło do normy. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8870 złotego, a za jednego dolara 3,0990. Napływające sygnały - wczorajsze dane makroekonomiczne z kraju oraz silne wzrosty głównych indeksów na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych świadczyć mogą o rosnącym zaufaniu do polskiej waluty. (WIG20 wczorajszą sesję zakończył 2,3% wzrostem na poziomie 3200, natomiast główny indeks giełdowy: WIG wzrósł o 1,79% osiągając wartość zamknięcia 47651.) Opublikowany wczoraj przez GUS komunikat pokazał PPI na poziomie 3.6%, czyli zgodnie z oczekiwaniami, (poprzednia wartość 3.4%), dynamikę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej na poziomie 11.7%, (poprzednia wartość 12.5%). Rynek nie zareagował na te dane, ponieważ nie odbiegały one znacząco od wcześniejszych oczekiwań. Dynamika produkcji pokazując utrzymujący się silny wzrost świadczyć może tylko o lekkim spowolnieniu w gospodarce, natomiast PPI o możliwości utrzymania się lekkiej presji inflacyjnej. W rezultacie dane te ukazują możliwość powrotu RPP w perspektywie kilku miesięcy do obniżania stóp procentowych w celu pobudzenia gospodarki.

Reklama
Reklama

O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8870 złotego, a za jednego dolara 3,0990.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - po wtorkowym niewielkim odreagowaniu i teście wskazywanego wcześniej oporu: 3,8950 środa przyniosła ekstremum w rejonie 3,9100. Najprawdopodobniej poziom ten wyznacza zakończenie pierwszego wyraźniejszego odreagowania po widocznej od kilku dni fali aprecjacji złotego. Technicznym potwierdzeniem spadków notowań byłoby trwałe zejście kursu poniżej 3,8800. Biorąc pod uwagę obecny obraz wskazać należy, że jest to możliwe, choć z pewnością widoczne od dwóch dni zatrzymanie dowodzi, że obszar wsparć 3,8700 - 3,8800 jest istotnym miejscem charakterystycznym. Konkludując założyć można, że dzisiejsza sesja na rynku pary EUR/PLN odznaczać się będzie zmiennością w przedziale 3,8800 - 3,8950. Notowania USD/PLN w związku z bardzo spokojnym rynkiem eurodolara nie zmieniły zakresu zmian. Nadal niepodzielnie dominuje przedział 3,0900 - 3,1050. Układ wskaźników intra day nadal też ma jeszcze, co prawda miejsce, aby kurs pokonał wsparcia w rejonie 3,0770. Bezwzględnie potrzebne jest jednak tutaj wsparcie z rynku eurodolara.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama