Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 19.10.2006 15:35

Na obecnym etapie sesji wartość obrotu spółkami z WIG20 jest najniższa od

zeszłego poniedziałku, gdy na całej sesji ledwo co przekroczyliśmy 400 mln

zł. Dzisiejszą nieco wyższą wartość zawdzięczamy praktycznie tylko i

wyłącznie ponownie transakcjom arbitrażowym. Ich obecność nie dziwi, bo od

początku sesji wartość baza rozciągana była w okolice 50 pkt., a w takich

Reklama
Reklama

przypadkach w ostatnich dniach oznacza to prędzej czy później koszykowe

zlecenia kupna.

Dzisiaj to "sztuczne" kupno pozwoliło jedynie odrobić poranne straty. Czemu

nie szliśmy wyżej ? Odpowiedzią może być chociażby zwrócienie uwagi na

różnice w zachowaniu rynku na dwóch ostatnich sesjach. Wczoraj obok

arbitrażu stały ogromne zlecenia od inwestorów instytucjonalnych, a dziś

Reklama
Reklama

pomimo dopingowania zagranicy przez rynki walutowe naszego regionu (patrz

umocnienie forinta do 4-miesięcznego maksimum do euro), nie było z tej

strony żadnego wsparcia. Szczyty WIG20 z przełomu lipca i sierpnia oraz

szczyt całej hossy są na razie skutecznym straszakiem dla byków.

Co ciekawe, zupełnie nie boją się instytucje bankowe, które w comiesięcznej

ankiecie Pentora (wskaźnik Pengab) odpowiadają na pytanie o to co się działo

Reklama
Reklama

i co się dziać będzie na warszawskim rynku akcji. To najlepszy wskaźnik

sentymentu dla naszego rynku. Wyniki ostatniej ankiety sa dość zaskakujące,

biorąc pod uwagę skalę i dynamikę wzrostów (głównie mniejszych spółek).

Wzrostu popytu na akcje spodziewa się jedynie 35 proc. ankietowanych i w

porównaniu do września jest to spadek o 5 proc. Natomiast spadku popytu na

Reklama
Reklama

akcje oczekuje 7 proc., czyli 4 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Saldo

prognozy spadło więc do 28 pkt. wobec 37 pkt. we wrześniu i 31 pkt. w

sierpniu. Spadło też saldo oceny popytu na akcje, które w sierpniu wynosiło

20 pkt, we wrześniu 13 pkt, a teraz już tylko 9 pkt.

Absolutnie nie są to wartości, które same w sobie zapowiadałyby kontynuację

Reklama
Reklama

trendu wzrostowego. Niewątpliwie jest to jednak optymistyczny sygnał, bo

optymizm nie rośnie wraz ze wzrostem indeksów i ich nowymi rekordami.

Sytuacja bardzo nietypowa i analogiczna do opisywanych tutaj ostatnio

transakcji amerykańskich "insiderów", którzy niechętnie pozbywają się akcji.

Proszę oczywiście pamiętać, że rynkowe nastroje są zawsze tylko jednym z

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama