Spodziewano się, że wydatki na konstrukcje budowlane wzrosną we wrześniu o 0,3%, podczas gdy faktycznie odnotowaliśmy spadek. Dane te mają jednak nieco mniejsze znaczenie, ale razem z nimi pojawił się także indeks ISM dla sektora produkcyjnego za październik i również w przypadku tej publikacja posiadacze dolara nie zostali miło zaskoczeni. Spodziewano się, że indeks wyniesie 53,2pkt, a faktycznie wyniósł on 51,2pkt. Reakcja na dane w postaci osłabienia dolara nadal więc pokazuje, że negatywny sentyment do amerykańskiej waluty jest nadal podtrzymywany.
Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje, to o 13:30 poznamy Raport Challengera o planowanych zwolnieniach. O 14:30 opublikowane zostaną także dane na temat wydajności pracy (dane wstępne za III kwartał). Szacuje się, że wzrosła ona o 1,5%. Poznamy także wstępne dane na temat kosztów pracy (tutaj z kolei spodziewany jest wzrost o 3,5%). Jak co tydzień zapoznamy się również z danymi odnośnie ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Szacuje się, że będzie ich ok. 310k. Dane te mogą dziś jednak nieco wyraźniej wpłynąć na rynek, a to ze względu na fakt, iż poprzedzają jutrzejszy, comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 16:00 opublikowane zostaną jeszcze dane na temat wrześniowych zamówień fabrycznych (prog. 1,5%). Jak więc widać, przed nami spora dawka informacji o charakterze fundamentalnym, zatem impulsów na dziś nie powinno zabraknąć. Jeśli chodzi o wydarzenia spoza USA, to warto przypomnieć, że poznamy dziś decyzję ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Rynek spodziewa się, że pozostaną one bez zmian, czyli na poziomie 3,25%. Jak zwykle zdecydowanie bardziej istotna będzie konferencja prasowa, którą zaplanowano na 14:30, bowiem mogą tam paść jakieś nowe deklaracje odnośnie dalszego kierunku kształtowania polityki monetarnej, co z kolei miałoby szansę poważniej wpłynąć na zachowanie się europejskiej waluty.
EUR/USD
Wczorajszy dzień stał pod znakiem niewielkich wahań, ale wciąż przeważa na rynku presja spadku wartości dolara. Korekta ostatniej zwyżki kursu cały czas nie może zbyt daleko zabrnąć. Wczoraj wsparciem okazał się poziom 1,2745, czyli przełamany wcześniej wierzchołek z końcówki ubiegłego tygodnia. Jego wybronienie przełożyło się z kolei na dalszy atak ze strony kupujących. Obecnie wciąż należałoby zakładać, że droga do okolic 1,2830 stoi otworem. Najszybszym, negatywnym sygnałem byłoby zejście pod wspomniany 1,2745, natomiast niżej wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 1,2680.
USD/JPY