Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 02.11.2006 15:08

Kończymy dość marną w swojej wymowie sesję. Zejście pod poziom 3100 pkt

można uznać za sygnał słabości rynku. Słabości, a więc szanse na kolejny

atak na szczyty oddalają się. Obecnie bardziej prawdopodobny wydaje się

spadek cen i test poziomu wsparcia w postaci wrześniowo październikowych

dołków. W obecnej chwili ratunkiem dla posiadaczy długich pozycji byłby

Reklama
Reklama

szybki powrót cen ponad poziom małej konsolidacji z ostatnich dni, z

której dziś wyszliśmy dołem. Na razie się na to nie zanosi Kontrakty9.gif

Indeks9.gif

Końcówka tygodnia zapowiada się mało przyjemnie i raczej dane z rynku

pracy w USA niewiele są tu w stanie zmienić. Poza tym, jak faktycznie

zostaną odebrane? Czy dobre dane mogą ucieszyć rynek? Teoretycznie duży

Reklama
Reklama

wzrost liczby miejsc pracy powinien być odebrany pozytywnie, ale gdy

słabnie wydajność pracy można obawiać narastającej presji na płace, a tym

samym na wielkość inflacji. Zatem dobre dane nie muszą być pozytywnie

odebrane? A słabsze? No właśnie, słabsze mogą być za to odebrane jako

zapowiedź osłabienia w gospodarce, choć te na razie jest tylko

umiarkowane. Wzrost PKB bez uwzględnienia rynku nieruchomości oraz wymiany

Reklama
Reklama

z zagranicą jest tylko nieznacznie słabszy od potencjalnego, a tym samym

rynek pracy nie musiałby w wyniku spowolnienia gospodarczego tak mocno

ucierpieć. Takie opinie przeważają. Z co będzie, gdyż po słabym wrześniu

(o ile dane nie zostaną zrewidowane) nadejdzie słaby październik? Reakcję

łatwo przewidzieć. Jedno jest pewne - dzisiejsze dane o wydajności pracy

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama