Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Miniony tydzień przyniósł bardzo poważne osłabienie dolara, które zaowocowało wygenerowaniem kolejnych, technicznych sygnałów sprzedaży amerykańskiej waluty już nawet w średnim terminie (zwłaszcza na EUR/USD oraz GBP/USD). Ostatnie dni nie obfitowały w zbyt istotne dane makroekonomiczne. W czwartek mieliśmy również nieczynne rynki finansowe w USA (Święto Dziękczynienia), co z kolei powodowało, że można się było spodziewać spokojnej końcówki tygodnia.

Publikacja: 27.11.2006 06:07

Nic z tego. Niższa aktywność (a więc i płynność) zostały wykorzystane do istotnej przeceny dolara. Można się spodziewać, że ciekawie będzie również w nadchodzących dniach. Z jednej strony inwestorzy będą musieli "coś zrobić" z sygnałami, jakie pojawiły się w końcówce tygodnia (a więc albo próbować je zanegować, albo doprowadzić do przyspieszenia fali wyprzedaży dolara - oczywiście na chwilę obecną domyślnym wydaje się ten drugi wariant), ale z drugiej będzie trzeba przetrawić sporą ilość istotnych publikacji makroekonomicznych, jakie pojawią się w najbliższych dniach. Na dzisiaj co prawda nie zaplanowano żadnych danych, ale od jutra zaczynamy prawdziwy maraton. Z ważniejszych wydarzeń w najbliższych dniach dowiemy się m.in. jak kształtowała się sprzedaż domów na rynku wtórnym oraz pierwotnym, poznamy drugie przybliżenie amerykańskiego PKB w III kwartale, Beżową Księgę, czy też indeksy PMI oraz ISM. Inwestorzy zwrócą również uwagę na wtorkowe wystąpienie Bena Bernanke oraz Alana Greenspana oraz na rynku krajowym w centrum wydarzeń stała będzie decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Jak więc widać, w najbliższych dniach nie powinno na rynku zabraknąć atrakcji ze strony impulsów o charakterze fundamentalnym. Niemniej ciekawie prezentuje się również sytuacja techniczna.

EUR/USD

Sytuacja na eurodolarze po piątkowej sesji nie uległa zmianie w krótkim terminie, bowiem tutaj mamy w dalszym ciągu przewagę popytu, zatem spory wzrost kursu EUR/USD niejako dobrze wpisuje się w tendencję, która widoczna jest na tej parze od około połowy października. Teraz byki mogą więc jedynie po raz kolejny przesunąć poziom wsparcia na wyższy poziom. Aktualnie w ramach wsparcia zwróciłbym uwagę na zakres 1,2970 - 1,30. Jeśli piątkowy impuls wybiciowy miałby się utrzymać, rynek nie powinien zejść poniżej wspomnianego poziomu. Nieco inaczej wygląda już jednak sytuacja w średnim terminie, bowiem tutaj udało się doprowadzić do wybicia powyżej górnego ograniczenia kilkumiesięcznej konsolidacji. Rynek na piątkowej sesji nie zdołał się cofnąć, tylko wręcz przeciwnie - tydzień zakończyliśmy tuż przy maksimach. Taki układ może więc sugerować, że na tej parze zaszły już poważne zmiany, które dla amerykańskiej waluty pozytywne w średnim terminie oczywiście nie są. W związku z tym przywiązywałbym obecnie większą uwagę właśnie do wspomnianego zakresu 1,2970 - 1,30, bowiem ewentualne cofnięcie się poniżej tej bariery mogłoby sugerować pułapkę wybicia. Jak na razie domyślnym pozostaje kierunek wzrostowy.

USD/JPY

Miniony tydzień był również fatalny dla amerykańskiej waluty w stosunku do jena. W połowie tygodnia udało się podaży doprowadzić do wybicia dołem z około 3-tygodniowej formacji trójkąta zwyżkującego dołem. Obecnie podaż ma tu zdecydowaną przewagę w krótkim terminie, natomiast przewaga ta zaczyna się również powiększać, jeśli spojrzymy na rynek z perspektywy średnioterminowej. Można więc zakładać, że obecnie pierwszym sygnałem poprawy sytuacji byłoby wyjście nad jakikolwiek opór. Najbliższego doszukiwałbym się przy cenie 116,60. Póki kurs nie powróci powyżej, cały czas większym prawdopodobieństwem w krótkim terminie cechował się będzie wariant wzrostu wartości jena.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Po piątkowej sesji bardzo ciekawie zrobiło się na rynku eurojena. Tutaj kurs odwzorował zachowanie eurodolara. Dzięki dynamicznej zwyżce można tu mówić o utworzeniu formacji trójkąta rozszerzającego. Tydzień zakończyliśmy przy jego górnym ograniczeniu. Jeśli doszłoby do wybicia z niego górą (obecnie 151,80), wówczas byłby to sygnał do kontynuacji zwyżki w stronę ok. 153,20/30 (zasięg wynikający z formacji). GBP/USD

Mniej więcej podobnie, jak w przypadku eurodolara, przedstawia się sytuacja na funcie względem amerykańskiej waluty. Tutaj za sprawą piątkowej zwyżki doszło do ewidentnego wybicia powyżej maksimów z ostatnich miesięcy. Można tym samym zakładać, że w średnim terminie był to impuls, który docelowo winien doprowadzić do przyspieszenia dotychczasowego trendu deprecjacji dolara. O możliwości zanegowania piątkowego wybicia można by najwcześniej mówić po cofnięciu się kursu pod strefę 1,9133 - 1,9176, czyli poprzednich wierzchołków, nad które rynek w piątek wyszedł.

USD/CHF

Dolar w minionych dniach fatalnie zachowywał się także względem szwajcarskiej waluty. Można jednak zakładać, że aktualna sytuacja jest tu cały czas rezultatem przełamania w połowie listopada około półrocznej linii trendu wzrostowego. Na sesji piątkowej nie udało się także utrzymać kolejnego wsparcia, zlokalizowanego przy 1,22. Aktualnie można zakładać, że rynek zmierza do przetestowania majowych dołków, zlokalizowanych przy cenie 1,1919. W ramach krótkoterminowych oporów, zwróciłbym uwagę na okolice 1,22 oraz wyżej 1,23 oraz 1,2350.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama