Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.12.2006 07:59

Wczorajszy wynik amerykańskiej sesji może być trochę mylący. Zresztą

podobnie jak zamknięcie na warszawskim parkiecie. U nas obraz sesji

wypaczyły fundusze wykorzystujące arbitraż, a w USA rynek zachowywał się tak

dobrze w drugiej końcówce sesji głównie za sprawą "window dressing", czyli

podciąganiu notowań przez fundusze (lub choćby tylko wstrzymaniu się z

Reklama
Reklama

podażą) na koniec miesiąca. Wyrażenie to odmieniane było wczoraj przez

wszystkie przypadki i pozwoliło uniknąć mocniejszego spadku, do którego

zachęcały dane makro i wiadomości ze spółek (WalMart podał słabe prognozy na

grudzień, a akcjonariusze General Motors dalej drżą przed podażą akcji - 14

mln akcji - którą zapowiedział miliarder Kirk Kerkorian.

O danych pisałem wczoraj, więc krótko tylko przypomnę. Rozczarował indeks

Reklama
Reklama

cen PCE rosnąć +0,2% wobec prognozy +0,1%. Fatalne były dane o liczbie

wniosków od nowozarejestrowanych bezrobotnych. Największym zaskoczeniem

okazał się jednak indeks obrazujący aktywność biznesu na Środkowym Zachodzie

USA. Indeks Chicago PMI miał wzrosnąć z poziomu 53,5 pkt. do 54,5 pkt, a

było jedynie 49,9% czyli symbolicznie poniżej bariery rozgraniczającej

rozwój od spowolnienia w sektorze. Odczyt najgorszy od kwietnia 2003 roku.

Reklama
Reklama

Temat został trochę przez inwestorów zignorowany, ale dzisiaj jest indeks

ISM dla przemysłu obliczany dla całej amerykańskiej gospodarki. Indeks

Chicago PMI jest często wskazówką, co zobaczymy w publikacji ISM. Dopiero

gdy także ISM (dzisiaj o 16:00) równie mocno rozczaruje, inwestorzy mogą się

przestraszyć. Mogą, ale nie muszą (trzeba tak napisać). Proszę przecież

Reklama
Reklama

pamiętać, że wielokrotnie w ostatnich tygodniach rynek wręcz cieszył się z

gorszych publikacji, gdyż przyspieszały one termin obniżki stóp

procentowych. Zawsze pozostaje tylko pytanie, jak bardzo dane muszą być

rozczarowujące, by inwestorzy przestali stosować tą pokrętną logikę (nie

mówię, że pozbawioną sensu). ISM za listopad analitycy prognozują na 52,0

Reklama
Reklama

wobec odczytu 51,2 w październiku.

GPW neutralnie powinna reagować na wczorajsze wydarzenia za oceanem. Nie

tylko w USA wynik sesji tylko kosmetycznie różnił się od poprzedniego

zamknięcia. To samo dotyczy większości światowych parkietów. Kurs ropy

momentami rósł do 63,7 USD, ale teraz 1 USD niżej i wczorajsza sesja

Reklama
Reklama

pokazuje, że inwestorzy na GPW nie będą jakoś gwałtownie reagować na te

ruchy. Miedź wzrosła o ponad 1%. Zestawiając te w sumie neutralne wiadomości

z faktem, że jesteśmy dalej w ramach ponad miesięcznej konsolidacji, to

trudno na dzisiejszą sesję mieć nastawienie do GPW inne niż neutralne.

Niespodzianki mile widziane MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama