Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 04.12.2006 15:02

Wzrost WIG20 na tle europejskich indeksów, czy rynków naszego regionu,

wygląda dziś co najmniej dziwnie. Tym bardziej, jeśli przypomnieć sobie

piątkowy odczyt indeksu ISM. Okazuje się jednak, że do rozpoczęcia takiego

ruchu wystarczy jedna rekomendacja CAIB, w której analitycy zalecają kupno

akcji PKO BP i o 10 zł podnoszą cenę docelową.

Reklama
Reklama

Nie pamiętam już analizy, która takim głośnym echem odbiłaby się na rynku i

wprowadziła inwestorów w stan euforii. Najmocniej udzielało się to

oczywiście akcjonariuszom spółki, której rekomendacja dotyczyła. Jednak

biorąc pod uwagę fakt, że udział PKO BP w WIG20 wynosi aż 14,15 proc., a

cały sektor bankowy, zawsze w takich sytuacjach zmuszony do gonienia wycen

bankowego lidera, ma w sumie aż 39 proc. udział, to wystarczy ustawić

Reklama
Reklama

notowania tej jednaj spółki, a losy WIG20 stają się przesądzone.

Bardzo trudno oceniać taką jedną sesję. Poza sektorem bankowym rynek

praktycznie nie istniał, co nie pozwala rozwiązać dylematu, czy pokonywanie

obszaru oporu między ostatnim listopadowym szczytem, a szczytami całej

hossy, było tak proste ze względu na siłę popytu, czy to jedynie zasługa

bierności podaży. Ocenę dodatkowo komplikuje również zachowanie funduszy

Reklama
Reklama

wykorzystujących arbitraż. Mimo okazji do zamknięcia części pozycji, na

rynku nie było niemal żadnych "koszykowych zleceń". A pamiętajmy, że do

trzeciego piątku miesiąca, czyli do dnia wygaśnięcia grudniowej serii,

pozostało zaledwie 9 sesji. Liczba otwartych pozycji przekracza na tej serii

66 tys.

Reklama
Reklama

Daleki przy tym jestem od straszenia lawiną koszykowych zleceń sprzedaży.

Wrześniowa seria świetnie pokazała, że fundusze nie muszę za wszelką cenę

ewakuować się z rynku terminowego, a wystarczy jedynie zrolować część

pozycji na kolejną serię. Oczywiście zawsze pozostaje wątpliwość, czy równie

bezboleśnie da się to przeprowadzić w momencie, gdy liczba otwartych pozycji

Reklama
Reklama

jest 20 tys. wyższa, a obroty na rynku terminowym istotnie się nie zmieniły,

oraz czy fundusze nie będą tym razem chętniejsze do wyczyszczenia kont przed

końcem roku.

Podsumowując dzisiejszą sesję można jedynie stwierdzić, że jest to świetny

punkt startowy do atakowania majowych szczytów hossy. Jednak zbliżenie się

Reklama
Reklama

do tego poziomu bez większych obrotów i udziału szerokiego rynku może

zachęcić inwestorów do realizacji zysków. 20 21 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama