Miniony tydzień przyniósł korekcyjne osłabienie złotego. Korekta była dość niewielka, jak na skalę umocnienia polskiej waluty w ostatnich tygodniach. W stosunku bowiem do tygodniowych minimów, kurs EUR/PLN wzrósł o 2,5 grosza, natomiast USD/PLN o prawie 4,5 grosza.
Pomimo, że w najbliższych dniach światło dzienne ujrzy kilka ważnych raportów z Polski (rachunek obrotów bieżących, inflacja CPI, przeciętne wynagrodzenie), to pytanie o to, czy korekcyjne osłabienie złotego zostanie przedłużone, czy też się zakończy, tak naprawdę sprowadza się do pytania o kontynuację korekty na eurodolarze. Można bowiem oczekiwać, że tak jak w poprzednim tygodniu, tak również w najbliższych dniach, polska waluta będzie w głównej mierze uzależniona od zmian na EUR/USD.
Sytuacja techniczna na EUR/USD, po dzisiejszym nocnym spadku z 1,32 do 1,3129 dolara, a następnie zdecydowanym powrocie ponad poziom 1,32 dolara, nie daje jednoznacznej odpowiedzi co dalej. Możliwy jest więc każdy scenariusz. Przy czym, ewentualne wzrosty USD/PLN i EUR/PLN w ślad za spadkiem eurodolara, będą tylko i wyłącznie korektą, po zakończeniu której złoty powinien dalej się umacniać.
W tym tygodniu być może znany będzie kandydat na następcę Leszka Balcerowicza. Jeżeli przyjąć, że nie zostanie wyciągnięty ktoś z kapelusza (nie zapowiada się), to nie powinno to mieć większego wpływu na notowania złotego. Wpływ za to mogą mieć pierwsze opinie wyrażone przez takiego kandydata. Tak jak wpływ miały opinie wyrażane dotychczas, przez uważaną za najpewniejszą kandydatkę do fotela prezesa NBP, prof. Urszulę Grzelońską. Będzie to jednak wpływ krótkoterminowy.
KALENDARIUM