Wczorajsza sesja stała pod znakiem korygowania tych ruchów, w czym z kolei pomagały publikowane dane makroekonomiczne. Sprzedaż detaliczna okazała się zdecydowanie wyższa od szacowanej. Spodziewano się bowiem, że wzrośnie ona o 0,2% w listopadzie (bez udziału samochodów o 0,3%), a faktycznie wzrosła odpowiednio aż o 1% i 1,1%. Na dzisiaj z ważniejszych publikacji mamy w planie jedynie dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których szacuje się 320k. Dane na temat cen w imporcie i eksporcie raczej nie powinny mieć na rynek większego wpływu.
EUR/USD
Przeważająca część wczorajszej sesji stała pod znakiem umacniania dolara względem euro. Jak na razie jednak aktualne wahania wciąż nie zmieniają tutaj sytuacji. Obecnie kluczowym wydają się w krótkim terminie minima z poniedziałku, zlokalizowane w rejonie 1,3140. Ich ewentualne przełamanie potwierdzałoby wówczas, że wzrost kursu eurodolara z początku tygodnia był jedynie korektą poprzedniej fali spadkowej, a tym samym należałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o opory, to zwróciłbym uwagę na poziom 1,33. Wyjście powyżej tej bariery sugerowałoby skierowanie się kursu w stronę niedawnych maksimów (1,3365), z perspektywą ich przełamania włącznie.
USD/JPY
Dolar w krótkim terminie coraz lepiej radzi sobie również na parze względem jena japońskiego. Z krótkoterminowej konsolidacji w zakresie 116,60 - 117,20 udało się tu wyjść górą. Aktualnie kondycja posiadaczy długich pozycji staje się coraz lepsza, natomiast najbliższym wsparciem jest wspomniana strefa, w której kurs poruszał się w ostatnich dniach. Można więc powiedzieć, że zejście pod jej zakres niejako negowałoby krótkoterminowy, dobry wizerunek popytu.