Z drugiej strony - takie relacje na EURCHF podrażają import, który przekłada się na impulsy inflacyjne. SNB poda swoją decyzję do wiadomości opinii publicznej o godzinie 14:00
Rynek eurodolara powinien dziś stabilizować się, ale nie można wykluczyć niewielkiego umocnienia USD na bazie czynników technicznych. O 14:30 seria mniej ważnych danych z USA: Initial Jobless Claims oraz ceny w eksporcie i imporcie. Myślę, że rynek przejdzie obok nich obojętnie. Odreagowanie eurodolara w horyzoncie nadchodzącego tygodnia może doprowadzić do zejścia kursu na 1,3140-80 i testu linii wsparcia kanału wzrostowego rozpoczynającego się w połowie października. Test ten jednak nie powinien doprowadzić do przełamania wsparcia, gdyż to nadal euro ma nad dolarem przewagę zarówno z powodu harmonogramu polityki pieniężnej jak i danych makroekonomicznych. Po odbiciu się od wsparcia kurs podąży na północ, poważniejszym ograniczeniem jest ostatnie maksimum na 1,3315.
Rynek złotego ma dziś okazję do zmiany poziomów - o 14:00 GUS poda dane o CPI, ale prawdopodobieństwo wystąpienia niespodzianki jest niewielkie. Niemiłą dla rynków jest zapewne zapowiedź J. Sulmickiego o braku wystąpień publicznych do czasu objęcia funkcji prezesa NBP - jest on osobą o niskiej rozpoznawalności na rynkach, więc każdy jego komentarz byłby dla nich "na wagę złota". Już pojawiają się pierwsze plotki i domysły o jego gołębim nastawieniu i wysokiej tolerancji dla inflacji. Chyba jednak przyjdzie nam poczekać na dzień nominacji (która zdaje się być czystą formalnością), aby poznać bliżej jego poglądy.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych