Jutro szansa na "coś więcej" dzięki wystąpieniu Bena Bernanke w Chinach, gdzie udał się wspólnie z Sekretarzem Skarbu na forum ekonomiczne w Pekinie. Co więcej, również jutro dane o CPI w USA, nie jest to zmienna tak ważna dla Fed jak PCE bazowy, ale zapewne posłuży rynkom do spekulacji na temat stanu procesów inflacyjnych w amerykańskiej gospodarce. Poza CPI (prognoza: 0,2% m/m) jutro poznamy wartość indeksu NY Empire State (prognoza: spadek o 8,7 pkt. do 18 pkt.) oraz dynamikę produkcji przemysłowej (0,1% m/m to mediana prognoz rynkowych).
Złoty pod koniec dnia rozpoczął aprecjację do dolara i euro, w tym drugim przypadku osiągając poziom lutowych minimów (3,78). Jutro ostatnie ważne dane z Polski - wynagrodzenia i zatrudnienie. Przy absencji danych makro dla rynku lokalnego decydującym będzie eurodolar i ewentualne czynniki techniczne. O 16:30 eurozłoty był na poziomie 3,7810, a USDPLN na 2,8730. W świetle obecnej sytuacji technicznej należy spodziewać się niewielkiego umocnienia złotego na koniec roku.
Na zakończenie dodam, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy podniósł swoje prognozy wzrostu gospodarczego w Niemczech do 2,3% r/r w 2006 roku i 1,4% r/r w kolejnym.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych