Aprecjonująco na dolara podziałały także dane dotyczące poziomu cen w imporcie, które okazały się nieco wyższe od oczekiwań. Takie sygnały traktowane są przez rynek jako pewien argument dla władz monetarnych sprzyjający podwyżce kosztu pieniądza, co oczywiście pomaga amerykańskiej walucie. Zapewne w tym kontekście inwestorzy skupią się na dzisiejszych danych dotyczących inflacji liczonej w cenach konsumpcyjnych (CPI). Szacuje się, że w listopadzie wzrosła ona o 0,2% i analogicznie w przypadku inflacji bazowej. Można więc zakładać, że aktualne umocnienie dolara, jakiego jesteśmy świadkami od około dwóch sesji ma na celu w pewnym stopniu dyskontowanie wyższego od założeń odczytu tych danych. Dane te będą dziś najpilniej śledzone przez inwestorów i mają sporą szansę ustawić końcówkę tygodnia. Wyższy od prognoz odczyt może bowiem jeszcze przyspieszyć umocnienie dolara (czemu również zdają się sprzyjać czynniki techniczne), natomiast odczyt zgodny z prognozami (a więc już zdyskontowany wcześniejszym umocnieniem dolara), bądź niższy miałby szansę wywołać osłabienie amerykańskiej waluty. Poza danymi na temat inflacji poznamy również informacje dotyczące indeksu NY Empire State, dynamiki produkcji przemysłowej, przepływów kapitałów do USA oraz wykorzystania potencjału produkcyjnego. Impulsów o charakterze fundamentalnym w godzinach popołudniowych nie powinno dziś zatem brakować.
EUR/USD
Eurodolar kontynuował wczoraj impuls aprecjonujący amerykańską walutę, jaki pojawił się dzień wcześniej. W godzinach wieczornych rynek zbliżył się już do okolic stosunkowo istotnego wsparcia, jakim są okolice 1,3130/40, czyli poniedziałkowe dołki. Ich przełamanie winno doprowadzić do wyznaczenia kolejnej fali spadkowej (umocnienia dolara), co tym samym znaczyłoby, że osłabienie dolara z pierwszej części tygodnia miało jedynie korekcyjny charakter. W ramach oporu w dalszym ciągu można zwrócić uwagę na okolice 1,33.
USD/JPY
Umocnienie dolara widoczne było wczoraj także względem jena japońskiego. Kurs nie zdołał się cofnąć pod poziom konsolidacji z pierwszej połowy tygodnia (116,60 - 117,30), co tym samym zachęciło kolejnych kupujących amerykańską walutę. Aktualnie należałoby przypuszczać, że popyt będzie starał się doprowadzić do przetestowania rejonu 118,60, gdzie znajdują się kolejne poziomy oporu, natomiast w ramach krótkoterminowego wsparcia zwróciłbym uwagę na okolice 117,20/30. Jak na razie posiadacze amerykańskiej waluty radzą sobie coraz lepiej.