Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 05.01.2007 14:44

Początek sesji był wprawdzie spadkowy, ale można było to odebrać jako echo

wczorajszej przeceny. Wielkość minusów widniejących przy zmianie ceny

kontraktu czy wartości indeksu nie były na tyle duże, by zaraz ogłaszać

krach. Nie było wcale przesądzone, że i dzisiejsza sesja będzie słaba.

Wydawało się, że będziemy we względnym spokoju oczekiwać na dane, jakie

Reklama
Reklama

miały pojawić się o 14:30, czyli amerykański raport o stanie tamtejszego

rynku pracy.

Okazało się, że przecena z dnia poprzedniego była jednak ważniejsza i

przestraszyła posiadaczy długich pozycji w znacznie większym stopniu. Od

otwarcia rynek wahał się w dość wąskim przedziale wartości, ale jeszcze

przed południem strach byków przeważył i ceny w szybkim tempie spadły o

Reklama
Reklama

ponad 20 pkt. Korekta nie była zbyt długa i spadek został pogłębiony.

Rynek zatrzymał się w okolicy 3250 pkt. To już był poziom dość ciekawy z

punktu widzenia analizy technicznej. Wielkość przeceny po wyjściu z kanału

wzrostowego była zbliżona do przeceny, jaka miała miejsce przed

wykreśleniem tego kanału. Tym samym na poziomie 3250 pkt. można było

oczekiwać zwiększonej aktywności popytu.

Reklama
Reklama

Faktycznie popyt się pojawił, ale niezbyt wielki. Starczyło go na

zatrzymanie spadku, ale do odbicie nie doszło - pojawiła się mała

konsolidacja, z której po godzinie ceny wybiły się dołem. Ona później

stała się oporem dla odbicia, które wreszcie się pojawiło po publikacji

lepszych od oczekiwań danych w USA. Skok cen był szybki, ale za słaby, by

Reklama
Reklama

wyjść nad wspomnianą konsolidację. Z tego powodu koniec sesji jest raczej

mało optymistyczny. Ceny trzymają się dolnej części dzisiejszych wahań. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama