Brak na rynku inwestorów z USA powoduje zwykle niewielkie zmiany na rynku walutowym i tak też było w poniedziałek. O godz. 16.00 euro kosztowało 3,8740 zł, a dolar 2,9950 zł i wartości te tylko nieznacznie różniły się od poziomów otwarcia.
Jedynie ok. godz. 14.00 czujność inwestorów uległa wzmożeniu, bowiem GUS podał dane o inflacji konsumenckiej w grudniu, która wyniosła 1,4 proc. r/r (prognoza + 1,6%). Opublikowane dane, a także niepotwierdzone informacje, że podczas ostatnich 3 spotkań RPP zwolennicy podwyżek byli konsekwentnie przegłosowywani przez frakcję "gołębi" powodują, że po zmianie na stanowisku prezesa NBP perspektywa wzrostu kosztu pieniądza uległa dodatkowemu opóźnieniu.
Marek Węgrzanowski
X-Trade Brokers Dom Maklerski