Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 18.01.2007 14:41

Na dzisiejszej sesji doszło do wyznaczenia nowych rekordów indeksu WIG20.

Choćby z tego tylko powodu sesja ta jest ważna. Powodów jest jedna k

więcej. Spójrzmy na obrót. Wartość ponad 2 mld złotych robi wrażenie.

Radość powinna być jednak tłumiona, bo ponad połowa z tej kwoty to wynik

dwóch wymian, jakie miały miejsce na papierach TPS. Tym samym obrót nie

Reklama
Reklama

odbiega aż tak znacznie od tego, co widzieliśmy w ostatnich dniach, choć

oczywiście nadal należy go uznać za duży.

Zmiany cen poszczególnych papierów także robią wrażenie. BRE rosnące o 10%

to już coś. Wzrost KGH, czy PEO o 6% to także niezły wyczyn. Tymczasem

wspomniana już TPS zyskuje jedynie niecały procent. W sumie należy się

cieszyć, że mamy tu choćby tak mały wzrost. Spółka powoli traci monopol.,

Reklama
Reklama

a więc musi za to zapłacić.

Inną ciekawą obserwacją jest wyraźne ociągnie się kontraktów. Baza miesza

się wokół zera lub jest tylko nieznacznie dodatnia. Na terminowym nie

doszło jeszcze do wyznaczenia rekordów hossy. Brakuje do tego ponad 20

pkt. Te powątpiewanie graczy jest zastanawiające. Czyżby ostatnie spadki

tak zdecydowanie zmieniały nastroje? Owszem, można było przyjąć tezę o

Reklama
Reklama

zmianie trendu w średnim terminie, ale przecież na rynku nie ma nic na

100%. Zresztą już wcześniej sygnalizowałem, że zbyt szybkie otwarcie

krótkich pozycji może być błędem. Nie wolno lekceważyć trendu, który trwał

kilka lat.

Słabe nastroje paradoksalnie mogą pomóc zwyżce cen. Wprawdzie można mieć

Reklama
Reklama

do niej pewne zastrzeżenia, ale z faktami się nie dyskutuje. Rynek zawsze

ma racje. Skoro rośnie, to trzeba się z tym pogodzić. Można stać z boku,

ale walczyć z nim byłoby nierozsądnie. Sposób przeprowadzenia wzrostu nie

podobał mi się od początku, co nie znaczy, że neguje istnienie zwyżki.

Była formacja, było wybicie. Wątpliwości co do zakresu ruchu okazały się

Reklama
Reklama

nieuzasadnione, bo rynek sobie z tym poradził. Inna sprawa to, czy ten

ruch zmienia perspektywy. Mam wątpliwości, ale to tylko myśli. Pozostaje

nam obserwować zmiany cen i czekać na nowe sygnały sprzedaży. Nowe rekordy

potwierdzają. że hossa się jeszcze nie skończyła. Obecnie pierwszym

wsparciem jest luka hossy z początku tygodnia. Kontrakty9.gif Indeks9.gif

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama