Kontrakty trzymają się blisko indeksu, a nawet nieco schodzą pod jego
poziom. Wydaje się, że to wynik strachu. Owszem jest kilka czynników,
które nakazują być ostrożnym, ale właśnie ta ostrożność sprawia, że rynek
nadal się podnosi. Mamy maksa na poziomie 3519 pkt. Teraz szukanie
szczytów nie jest naszym podstawowym zajęciem. Patrzmy pod nogi, czyli na