Na USDPLN sytuacja przedstawia się analogicznie - kurs zmierza do przetestowania starego oporu, który teraz może zamienić się we wsparcie (mowa tu oczywiście o poziomie 3,02). Stary range USDPLN to 2,95 - 3,02, nowy: 3,02 - 3,07. Mając na uwadze mocno spekulacyjny charakter czwartkowych wybić, oczekiwałbym raczej umiarkowanej zniżki na obu parach i powrotu do konsolidacji.

Dziś w kalendarzu danych makroekonomicznych jedynie wzrost PKB w Polsce w 4 kwartale. Rynek jest zgodny w oczekiwaniach tempa powyżej 6% rok do roku. Cytując za raportem Banku Światowego: "Polska ma obecnie najkorzystniejszą sytuację ze wszystkich szybko rozwijających się krajów Europy Środkowo-Wschodniej, gdyż wzrost zdaje się nie stwarzać do tej pory impulsów inflacyjnych" (u Bałtów sytuacja ma się nieco inaczej, tam już wkrótce stopy będą podnoszone aby ograniczyć wzrost cen). Dobre dane niewątpliwie powinny pomóc złotemu w odrabianiu strat.

Eurodolar pozostaje w paśmie 1,2920 - 1,2980 (z filtrem szerokości 40 pipsów z każdej strony) co raczej nie ulegnie zmianie - zupełny brak danych makroekonomicznych wpływa usypiająco na rynek międzynarodowy. W drugiej części tygodnia istnieje pewne ryzyko spadków EURUSD, szczególnie po publikacji wstępnych danych o wzroście amerykańskiego PKB (środa) i raportu z rynku pracy (piątek).

Piotr Denderski

Analityk rynków finansowych