Dzisiejsze notowania złotego w dużej mierze uzależnione są od zachowania eurodolara. Jeżeli przyjąć, że kolejne godziny przyniosą stabilizację notowań tej pary w przedziale 1,2950-1,2970 dolara, to należy również zakładać stabilizację na EUR/PLN i USD/PLN z wahaniami +/- 0,5 gr.
Spadek EUR/USD, co w oczekiwaniu na publikowane jutro dane o wzroście PKB w USA w IV kwartale 2006 roku, indeks Chicago PMI oraz komunikat po kończącym się jutro posiedzeniu FOMC, byłoby dość logicznym zachowaniem, będzie prowadził do osłabienia złotego.
Wątpliwy jest natomiast większy spadek USD/PLN i EUR/PLN. Wczorajszy dzień, kiedy rynek nie zareagował na dobre szacunkowe dane o wzroście polskiej gospodarki w 2006 roku (5,8 proc. wobec oczekiwanych 5,7 proc.), pokazał, że nastroje na rynku wciąż nie są najlepsze. Ponadto wątpliwe jest też, czy gracze będą chcieli ryzykować kupna złotego przed jutrzejszą konferencją Rady Polityki Pieniężnej z udziałem Sławomira Skrzypka, która będzie kolejną okazją do oceny kompetencji nowego szefa NBP.
Z punktu widzenia analizy technicznej, popyt utrzymuje przewagę zarówno na wykresie USD/PLN, jak i EUR/PLN. Dlatego dalej pozostaje aktualne oczekiwanie na test poziomów 3,09 zł i 4 zł. Przy czym w przypadku dolara, poziom 3,09 zł, może być jedynie przystankiem w drodze do kolejnego oporu, jaki znajduje się na 3,14 zł.
Poziomy 3,02 zł na USD/PLN i 3,90-3,91 zł na EUR/PLN stanowią mocną barierę popytową.