Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.06.2007 15:49

Mamy za sobą dość spokojną sesję. Dopiero w końcówce dynamika ruchów nieco

wzrosła. Tak się złożyło, że przewagę uzyskała strona podażowa. Nie

oznacza to jednak, że hossa się już kończy. Przynajmniej ta sesja na to

nie wskazuje.

Zaczęło się dobrze, by nie powiedzieć bardzo dobrze. Wtorkowy wzrost cen

Reklama
Reklama

obligacji w USA można uznać za podstawowy czynnik wpływający na dobre

nastroje naszych inwestorów. Oczywiście, tych czynników było

więcej. Wspomniane dobre nastroje starczyły nie tylko na wysokie otwarcie,

ale także kontynuowanie zwyżki. Pierwsze pół godziny notowań na rynku

akcji było pomyślne dla byków. Dalsza część dnia już znacznie mniej.

Spadek rozpoczął się jeszcze przed południem. Na początku było to tylko

Reklama
Reklama

osuwanie się cen. Przecena nabrała tempa, gdy rynek zaliczał nowe minima. Od 12:00

mieliśmy korektę. W jej trakcie ktoś dość nieporadne próbował podnieść

rynek wykorzystując kosze zleceń kupna. Ta słaba zwyżka dość szybko się

skończyła. Jeszcze przed 14:00 zanotowane zostały nowe minima sesji.

O 14:00 pojawiły się wyczekiwane przez wszystkich dane dotyczące dynamiki

produkcji przemysłowej. Okazała się ona nieznacznie słabsza od prognoz.

Reklama
Reklama

Rynek na początku na to nie zareagował, ale to nie była sesja popytu. Ok.

15:00 pojawiły się minima sesji. Czy to wynik danych? Wątpię, gdyż

faktycznie nie były one aż tak zaskakujące. Różnica między rzeczywistą

wartością dynamiki, a jej prognozami nie była na tyle duża, by zmienić

ocenę całości. Ta jest taka, że wzrost gospodarczy na razie jest szybki,

Reklama
Reklama

choć zapewne w II kw. będzie wolniejszy niż w I kw., co przecież nie jest

zaskoczeniem. Dane raczej nie zmienią układu sił w RPP oraz jej

nastawienia. Można przypuszczać, że wkrótce będziemy mieli kolejną

podwyżkę stóp procentowych. Biorąc pod uwagę zachowawczość rady w tym

względzie oczekuję, że decyzja nie zostanie podjęta jeszcze na czerwcowym

Reklama
Reklama

posiedzeniu, lecz najwcześniej w lipcu. Dla rynku ma to faktycznie

drugorzędne znaczenie. Sama podwyżka jest już wkalkulowana w ceny.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama