Początek nowego tygodnia na rynku ropy naftowej przynosi wzrosty. Po ubiegłotygodniowych systematycznych spadkach, dzisiaj rano cena tego surowca w Stanach Zjednoczonych delikatnie rośnie, powracając w okolice 48 USD za baryłkę. W przypadku ropy naftowej WTI, ruch w górę jest uzasadniony technicznie, ponieważ notowania ropy naftowej dotarły do wsparcia w okolicach 47,70 USD za baryłkę. Niemniej, kupujących wspierają także informacje napływające z Bliskiego Wschodu na skutek konfliktu pomiędzy krajami regionu.
Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem, oskarżając ten kraj o wspieranie islamskich terrorystów. Rezultatem tej decyzji ma być zamknięcie wszelkich szlaków transportowych z tym krajem – zarówno lądowych, jak i wodnych oraz lotniczych. Może to nastąpić już w najbliższych dniach. Obywatele Kataru otrzymali 14 dni na opuszczenie wspomnianych państw. Również Egipt zaostrzył swoje relacje z Katarem, zapowiadając zamknięcie swoich portów morskich i lotniczych na katarskie jednostki.
Powyższe informacje zwiększają niepewność dotyczącą sytuacji na Bliskim Wschodzie, czyli regionie kluczowym z punktu widzenia produkcji ropy naftowej na świecie. Niemniej, reakcja inwestorów nie jest szczególnie nerwowa, ponieważ napięcia pomiędzy krajami regionu nie są niczym nowym i na razie nie wiadomo, czy przełożą się one w istotny sposób na sytuację na globalnym rynku ropy naftowej.
ZŁOTO
Cena złota blisko tegorocznych szczytów.
Piątkowe osłabienie amerykańskiego dolara odbiło się wyraźnie na cenach złota, które zakończyły piątkową sesję w okolicach 1280 USD za uncję po wzroście o jeden procent. Tym samym, notowania tego kruszcu znajdują się już coraz bliżej poziomu tegorocznych maksimów – w połowie kwietnia cena złota zbliżyła się do psychologicznej bariery 1300 USD za uncję. Piątkowy ruch był istotny z punktu widzenia analizy technicznej, ponieważ notowania złota naruszyły tym samym ważny opór w okolicach 1276 USD za uncję.
Dzisiaj rano cena złota delikatnie rośnie, poruszając się blisko piątkowego poziomu zamknięcia. Na razie jest jednak zbyt wcześnie, aby można było mówić o długoterminowej zmianie tendencji na rynku tego kruszcu, zwłaszcza w obliczu zbliżającego się posiedzenia Fed i kolejnej decyzji ws. stóp procentowych, która ma zapaść już 14 czerwca. W ciągu ostatnich tygodni niemal wydawało się, że kolejna podwyżka w tym miesiącu jest przesądzona, na co wskazywały wypowiedzi przedstawicieli Fed. Niemniej, po ostatnich słabszych danych makro w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza po piątkowych danych z rynku pracy, ten scenariusz nie jest już wcale taki pewny i inwestorzy wyczekują jakichś wskazówek ze strony Fed co do ich dalszych działań w zakresie polityki monetarnej. W rezultacie, kolejne dni mogą być okresem podwyższonej zmienności na rynku złota – możliwe też, że dopiero decyzja Fed wyznaczy średnioterminową tendencję cenową na rynku złota na kolejne tygodnie.
Dorota Sierakowska
Analityk surowcowy
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna