Tutaj warto wymienić przede wszystkim spadek rynkowych stóp procentowych w USA w reakcji na serie słabych danych z amerykańskiej gospodarki, które sprawiają, że rynek oczekuje, iż Fed zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych już na kolejnym posiedzeniu w pod koniec tego miesiąca. Oczekiwanie na bardziej agresywne luzowanie Fed niż wcześniej tego oczekiwano (przed publikacją ostatnich słabych danych rynek zakładał raczej, że Fed wstrzyma się z obniżką do grudnia) przekładało się na osłabienie dolara, w wyniku którego kurs EUR/USD zbliżył się do 1,1.
Drugim kluczowym czynnikiem wspierającym umocnienie złotego w tym tygodniu było rozstrzygniecie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ws. polskich kredytów walutowych. Interpretacje tego orzeczenia sugerują, że straty, które poniosą banki w wyniku anulowania kredytów frankowych, nie będą na tyle wysokie, aby wpłynąć na stabilność całego sektora czy też szerzej na zachowanie polskiej gospodarki. Ważne jest również to, że wprowadzenie zmian w charakter umów o kredytach walutowych będzie przynosić dodatkową podaż złotego w związku z przewalutowaniem kredytów. Tutaj proces będzie jednak rozłożony na długi czas, więc z tego punktu widzenia negatywny wpływ na zachowanie się polskiej waluty nie będzie na tyle silny, żeby powodował krótkoterminowe wahania kursu EUR/PLN.
Wojciech Stępień, CFA ekonomista, BNP Paribas BP