Jakie były największe wyzwania Orange związane z pandemią?
Pierwszym wyzwaniem było szybkie przejście w tryb pracy zdalnej ok. 85 proc. pracowników. Z dnia na dzień musieliśmy zapewnić ciągłość biznesu w nowych warunkach, a to przede wszystkim wymagało istotnego zwiększenia przepustowości naszej wewnętrznej sieci i wyposażenia pracowników w m.in. 4,5 tys. tokenów do zdalnego logowania i ponad 1000 laptopów. Jeszcze przed pandemią wdrożyliśmy w części biur system flexi-desk, mieliśmy więc już odpowiednie procedury. Jednocześnie konieczne było zapewnienie właściwego funkcjonowania procesów i organizacja corporate governance w trybie online.