Wittchen to w tym roku jedna z najsilniejszych spółek w trzeciej linii, aczkolwiek w nieco dłuższym okresie jest wyraźnie słabsza od rynku. Poprzedni rok zakończyła spadkiem o 24,1 proc. po 22,5-proc. przecenie w 2024 r. Wcześniej był to jednak ulubieniec drobnych inwestorów. Czy po dwóch trudnych latach dojdzie do przebudzenia?
Od połowy 2024 r. Wittchen porusza się w kanale spadkowym, który na przełomie lat 2025-2026 doprowadził kurs w okolice 15 zł. Pod koniec zeszłego roku spadek zaczął wyhamowywać, a obroty rosnąć. Połączenie tych pozytywnych okoliczności przyniosło styczniowy rajd notowań, ale jak na razie trudno mówić o przełomie. Zwyżka zatrzymała się dokładnie przy górnym ograniczeniu wielomiesięcznego kanału spadkowego. Reakcja podaży była w ostatnich dniach dość silna i towarzyszyły jej również podwyższone obroty. Co więcej, kurs osunął się znów poniżej średniej pięćdziesięciosesyjnej. Na ten moment trudno zatem mówić o trwałym przejęciu inicjatywy przez popyt. Ruch od okolic 15 zł może kształtować się w układzie pięciofalowym, a jeśli tak, to obecnie popyt musiałby się przygotowywać do wyrysowania fali piątej, której głównym zadaniem będzie wybicie lokalnego szczytu. Potwierdzeniem przewagi podaży będzie w krótkim terminie zejście w cenach zamknięcia poniżej 17 zł.
Czytaj więcej
Na 22 zł ustalili akcjonariusze handlowej spółki Wittchen maksymalną cenę, po której spółka może...
W połowie stycznia akcjonariusze Wittchen upoważnili zarząd podczas walnego zgromadzenia do przeprowadzenia skupu do 3,69 mln akcji własnych (20 proc. wszystkich). Akcje mogą być nabywane po cenie nie wyższej niż 22 zł za sztukę. Skup może potrwać maksymalnie do 31 grudnia 2026 r.