To daje 0,23 zł dywidendy na akcję. Co ciekawe, to o 50 proc. mniej, niż pierwotnie planowano. Powód? Arteria uznała, że priorytetem jest zwiększenie płynności walorów na GPW i to właśnie na ten cel przeznaczy część pozostałych pieniędzy.

Jak zapowiedział prezes Marcin Marzec, spółka zwoła walne zgromadzenie, które będzie decydować w sprawie skupu akcji w celu umorzenia.

Marzec pod koniec minionego miesiąca zastąpił Wojciecha Bieńkowskiego na stanowisku prezesa Arterii. Ten zaś wczoraj został powołany do rady nadzorczej. Opuścił ją natomiast Michał Lehmann.

Arteria działa w kilku segmentach. Kluczowym jest największe w Polsce call center na ok. 900 stanowisk. – Walczymy w dwóch dużych przetargach. Dotyczą raczej 2013 r. Od ich wyniku zależy dalszy rozwój call center. Docelowo, może być nawet dwa razy większe – zapowiada prezes.

Arteria miała w I kwartale prawie 28 mln zł skonsolidowanej sprzedaży i 1,46 mln zł zysku netto.

– W drugim kwartale idziemy zgodnie z planem. Wyniki operacyjne będą podobne do tych sprzed roku – mówi Marzec. Dodaje, że Arteria zakończyła porządkowanie grupy. To powinno przełożyć się na poprawę wyników w II półroczu.