W oczekiwaniu na dokończenie NWZA

KPWiG uważa, że niektórzy akcjonariusze Banku Ochrony Środowiska nie mogą wyegzekwować kodeksowych uprawnień wynikających z posiadanych akcji. W poniedziałek okaże się, czy komisja skieruje sprawę do sądu.? Jeśli w poniedziałek, w czasie drugiej części zgromadzenia akcjonariuszy, nie dojdzie do wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami, to skieruję sprawę do sądu. Mam już przygotowane dokumenty ? powiedział PARKIETOWI przewodniczący KPWiG, Jacek Socha. W opinii przewodniczącego, w wyniku sporu akcjonariuszy traci również spółka. Dlatego postępowanie KPWiG ma na celu zakończenie konfliktu.Postępowanie Komisji dotyczy blokowania wyboru rady nadzorczej poprzez zamykanie obrad walnych zgromadzeń BOŚ, przed przystąpieniem do głównego porządku obrad. Działania takie zostały przeprowadzone na NWZA banku w listopadzie ub.r. i kwietniu tego roku.W rezultacie Kredyt Bank i Rolmex od ponad roku, posiadając około 27% akcji, nie są w stanie wprowadzić swoich przedstawicieli do rady nadzorczej BOŚ.Kredyt Bank nie skomentował informacji dotyczących wystąpienia KPWiG do sądu w sprawie BOŚ. ? Już wcześniej KPWiG sygnalizowała, że zajmie się sprawą BOŚ. Teraz czekamy na drugą część walnego zgromadzenia, która odbędzie się w najbliższy poniedziałek ? stwierdził Marek Szelewicki, rzecznik Kredyt Banku.? Nie będziemy komentować wypowiedzi przewodniczącego Jacka Sochy ? powiedział PARKIETOWI Jerzy Pietrewicz, wiceprezes BOŚ. Stwierdził jedynie, że nie jest to dobry sygnał dla spółki. Uważa on, że spór dotyczy i toczy się między akcjonariuszami, a nie zarządem. Ostatecznie poszkodowana może być sama spółka. Pietrewicz wyraził nadzieję na zakończenie konfliktu w poniedziałek na walnym zgromadzeniu. ? Obie strony muszą wykazać się dobrą wolą ? powiedział przedstawiciel BOŚ. Przypomnijmy, że zwołane na koniec czerwca br. NWZA BOŚ uchwaliło przerwę w obradach do 7 sierpnia br. Decyzji tej byli przeciwni przedstawiciele Kredyt Banku i Rolmeksu, którzy chcieli wprowadzić w drodze głosowania grupami swoich reprezentantów do rady nadzorczej BOŚ. Był to najważniejszy punkt obrad. Jednak tuż po rozpoczęciu obrad i sprawdzeniu listy obecności zarządzono przerwę. W uzasadnieniu podano, że przerwa w obradach pozwoli na sądowe wyjaśnienie wątpliwości dotyczących decyzji podjętych na poprzednich walnych BOŚ.

Piotr Utrata