Publiczna zapowiedź Polskiej Grupy Farmaceutycznej o poszukiwaniu inwestora strategicznego nie skłoniła Andrzeja Olszewskiego, większościowego akcjonariusza katowickiego Farmacolu, do podjęcia kroków w tym samym kierunku ? pisze Puls Biznesu. Twórca jednej z największych branżowych spółek zapewnia, że na razie Farmacol nie musi wiązać się z żadną zagraniczną firmą z branży. Jego zdaniem, inwestor niewiele mógłby dzisiaj wnieść do firmy, bo obowiązujące w niej standardy nie odbiegają od zachodnich. Obiecuje jednocześnie, że w ciągu najbliższego roku nie sprzeda posiadanych akcji Farmacolu. Nie wyklucza jednak połączenia z inną dużą spółką krajową z branży.
- Byłoby to rozsądne z punktu widzenia akcjonariuszy. Transakcja znacznie podniosłaby wartość przedsiębiorstwa, ale to bardzo trudny temat. Dla jednej z firm musiałoby się to wiązać z utratą własnej tożsamości ? tłumaczy Andrzej Olszewski.
Najlepszy do zrealizowania takiego planu byłby giełdowy Prosper. Obie firmy łączy podobna struktura akcjonariatu ? jeden udziałowiec kontrolujący większościowy pakiet akcji. Uzupełniają się także pod względem obecności na różnych rynkach regionalnych. Gdyby doszło do tej fuzji, powstałaby największa na rynku firma dystrybuująca farmaceutyki - podkreśla Puls Biznesu.