Rok 2000 był dla Jutrzenki przełomowy ? powiedział Dziennikowi Finansowemu Prawo i Gospodarka Grzegorz Dołkowski, prezes spółki. Szacuje on, że Jutrzenka wypracowała zysk netto w granicach trzech milionów złotych.

Władze spółki przyznają, że uzyskany wynik nie jest rewelacyjny. Podkreślają jednak, że uiwzględniając wycofanie się fińskiego Fazera z negocjacji w sprawie zakupu akcji Jutrzenki, anomalie pogodowe występujące w drugim kwartale ub.r. oraz koszty poniesione z realizacją przyjętej strategii rozwoju, rezultat ten skłania do optymizmu w bieżącym roku.

- Ubiegły rok w zasadzie generował same koszty. Np. 85 osób pożegnało się z pracą. Kosztowało nas to 1,3 mln zł. W tym roku już zwolnień nie będzie, więc będą wyraźne efekty z tytułu zmniejszenia kosztów wynagrodzeń ? powiedział PG Grzegorz Dołkowski.

Władze spółki podkreśłają, że w 2000 roku firma wprowadziła na rynek 19 nowych produktów. Koszty poniesione z tego tytułu już w czwartym kwartale przyniosły dobre rezultaty ? spowodowały około 30-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży. Zdaniem władz spółki zupełnie nie powiodła się próba rozwoju eksportu. ? Był to najgorszy rok pod względem eksportu w ostatnich latach Jutrzenki. Nie przekroczył on nawet 1 proc. ? twierdzi prezes Dołkowski. Eksperci podkreślają, że obecny rok pokaże rzeczywiste możliwości bydgoskiej spółki -dodaje PG.