Zarząd BSK wyznaczył datę NWZA na 25 kwietnia, a więc dwa dni po zakończeniu wezwania na akcje tej instytucji, ogłoszonego przez ING. Akcjonariusze mniejszościowi BSK chcieli walnego przed 17 kwietnia. Ich przedstawiciele zapowiadają jednak, że stawią się na NWZA.WZA zostało zwołane na żądanie akcjonariuszy, mających ponad 20% głosów. Żądanie zwołania walnego było ? wg obserwatorów ? próbą wywarcia nacisku na ING, który w wezwaniu na BSK zaproponował po 265 zł za walor. Akcjonariusze mniejszościowi uznali, że cena jest zbyt niska wobec rzeczywistej wartości banku. Chcieli oni, aby w porządku NWZA zaplanowany był wybór członków rady nadzorczej w drodze głosowania grupami oraz powołanie biegłego do spraw szczególnych. Te wnioski zostały zaakceptowane przez zarząd BSK. Jednak nie przychylił się on do prośby akcjonariuszy mniejszościowych o zwołanie NWZA przed 17 kwietnia, tak aby można było wziąć udział w wezwaniu po zakończeniu walnego. Zarząd wyznaczył termin WZA na 25 kwietnia, gdy wezwanie trwa do 23 kwietnia.Akcjonariusze mniejszościowi, skupieni wokół Raimondo Egginka, członka zarządu ABN Amro Asset Management, nie są zadowoleni z decyzji zarządu BSK. ? Odbycie walnego w proponowanym przed nas terminie umożliwiłoby wszystkim akcjonariuszom banku pełny dostęp do informacji przez zakończeniem wezwania ? powiedział R. Eggink. ? Okazało się, że zarząd preferuje jednego udziałowca.Jego zdaniem, data NWZA została ustalona ?nieco złośliwie?. W tej sytuacji nie ma czasu na próbę zmiany terminu walnego przed jego datą. Raimondo Eggink zapowiedział jednak, że akcjonariusze mniejszościowi nie zrezygnują z walki.? Idziemy na walne ? powiedział.W tej sytuacji bardzo prawdopodobne jest, że zablokują oni fuzję BSK z oddziałem ING Barings, która była powodem ogłoszenia wezwania na akcje Śląskiego. ING, główny akcjonariusz, do przeforsowania tej fuzji będzie potrzebował ponad 80% głosów na WZA.
M.S.