Mennica Państwowa SA

Akcje Mennicy są jednymi z najniżej wycenianych na rynku. Nie zmienia tego dynamicznyrozwój spółki, który znajduje odzwierciedlenie w wielkości zysków. W dużej mierze winą za taki stan rzeczy można obarczyć niską płynność waloru, która zniechęca do angażowania się w nie. To stwarza zagrożenie, że dobre fundamenty nie zostaną docenione przez rynek.

AnalizaDebiut akcji Mennicy na giełdzie przypadł na kwiecień 1998 roku. Fatalna wtedy koniunktura na rynku znacznie przyczyniła się do szybkiej przeceny walorów, których cena w okresie dwóch miesięcy spadła z niecałych 30 zł do prawie 10 zł. Od tego momentu Mennica jest jednym z nielicznych papierów, który daje inwestorom powody do zadowolenia. W tym kontekście warto przede wszystkim podkreślić dużą odporność spółki na trendy spadkowe panujące na całym rynku. Szczególnie interesujące jest jej zachowanie przez kilka ostatnich miesięcy, kiedy pomimo szalejącej bessy na innych walorach, straciła od szczytu tylko niecałe 20%. Niska płynność przyczynia się do nieadekwatnej wyceny przez rynek, ale też uodparnia spółkę na działania spekulantów, co w znacznym stopniu stabilizuje rynek i czyni ją dobrą inwestycją w długim terminie.Kluczowym poziomem oporu, którego przebicie powinno zagwarantować kontynuację wzrostów, jest 26?27 zł. Wyznaczony jest on przez cenę debiutu oraz lokalne szczyty z marca i października ubiegłego roku. Zatem celowe wydaje się postawienie pytania o prawdopodobieństwo jego pokonania, co będzie warunkować atrakcyjność tej inwestycji w długim okresie.Aby podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie, spróbujmy zawęzić horyzont czasowy analizy. Zauważmy, iż od końca października minionego roku kurs przebywa w kanale spadkowym, który powstał w ramach trendu bocznego trwającego od początków 2000 roku. Od dołu ogranicza go wartość 19,50 zł, a od góry wspominane już 27 zł. Można przyjąć założenie, iż podstawa świecy z 20 lutego oraz cień z 15 marca stanowią wypełnienie ruchu do dolnego ograniczenia trendu bocznego. Zatem prawdopodobny jest wzrost w kierunku 27 zł. Zanim jednak ta wartość zostanie osiągnięta, rynek czeka ważna próba. Będzie on musiał zmierzyć się z linią trendu spadkowego, która ogranicza zwyżki od końca października ub.r. Znajduje się ona obecnie na poziomie 22,50 zł, a jej znaczenie jest dodatkowo wzmocnione przebiegiem SK-45. Jeśli dojdzie do sforsowania tej przeszkody i towarzyszyć temu będzie obrót większy niż średnio notowany (około 5000 sztuk), to niewątpliwie otrzymamy sygnał wyraźnego wzmocnienia rynku.Ze względu na niewielkie obroty na sesji nie warto przywiązywać dużej wagi do wyglądu dziennych wskaźników, ale wydaje się, że ich tygodniowa wersja jest dość wiarygodna. Tam wyraźnie widać, że zarówno RSI, jak i Ultimate (ten drugi w listopadzie i grudniu zeszłego roku wyłamał się w dół, ale powrócił ponad linię trendu wzrostowego, co każe przypuszczać, iż był to fałszywy ruch) od końca 1998 roku znajdują się w trendach wzrostowych. MACD znajduje się na takim samym poziomie, jak na jesieni 1999 roku, kiedy to zaczęła się najbardziej zyskowna dotychczas fala wzrostowa, czyli tuż poniżej poziomu równowagi. Od początku 1999 roku bardzo silnie zwyżkuje wskaźnik akumulacja-dystrybucja, który potwierdza atrakcyjność rynku akcji Mennicy jako potencjalnego miejsca ulokowania własnego kapitału.StrategiaNajważniejszym elementem przy podejmowaniu decyzji o wejściu na rynek walorów Mennicy jest dopasowanie wielkości zaangażowanego kapitału do poziomu średnich obrotów na sesji. W innym przypadku nawet, jeśli odniesiemy sukces, to rynek może nie pozwolić go nam zmaterializować, co spowoduje, że zysk będzie tylko papierowy.Wydaje się, że w średnim okresie wystarczającym sygnałem do zajęcia pozycji będzie pokonanie wartości 22,50 zł, gdzie zbiegają się SK-45 oraz linia trendu spadkowego, w długim terminie należy zaczekać na ostateczny test poziomu 27 zł. W obu przypadkach utrzymywanie pozycji można oprzeć na SK-45, której przebicie będzstatecznym sygnałem jej zamknięcia.Wybicie w dół poniżej 19,50 zł zaneguje możliwość rozwoju wypadków w sposób opisany w analizie. Co więcej, da podstawy do mówienia o budowaniu wielomiesięcznej formacji podwójnego szczytu, z której minimalny zasięg spadków wynosiłby około 12 zł. Trudno jednak obecnie spodziewać się realizacji tak pesymistycznego wariantu. n