Do 2 kwietnia ING kupił w publicznym wezwaniu 463 066 akcji BSK (5% kapitału akcyjnego). Dzięki tej transakcji Holendrzy zwiększyli udział w polskim banku do ok. 60%. Wezwanie zakończy się 23 kwietnia.Walorów nie sprzedał Skarb Państwa mający 5% walorów BSK. Z informacji PARKIETU wynika również, że z grupy akcjonariuszy mniejszościowych walczących o wyższą cenę w wezwaniu nie wyłamał się żaden podmiot. Według ich deklaracji, kontrolują oni pakiet ponad 20% akcji banku.ING musi dokupić jeszcze ponad 20% akcji, aby przeprowadzić połączenie swojego polskiego oddziału z BSK. Fuzja jest bowiem główną przyczyną wezwania. Przypomnijmy, że BSK zamierza wyemitować nowe akcje i przekazać je ING w zamian za majątek polskiego oddziału. Jednak żeby przegłosować uchwałę wyłączającą prawo poboru, trzeba posiadać 80% głosów na zgromadzeniu akcjonariuszy.Cena zaproponowana w wezwaniu jest jednak w opinii niektórych inwestorów za niska, ponieważ nie zawiera premii za przejęcie pełnej kontroli nad bankiem. Mark Mobius, szef funduszu Templeton International, uważa, że dotychczasowe zyski BSK były zaniżane np. poprzez tworzenie znaczących rezerw. Według niego, w przyszłości wyniki banku będą dużo wyższe, dzięki czemu zdecydowanie poprawią się też wskaźniki rynkowe.

P.U.