W planach opcje dla menedżmentu
Na najbliższym ZWZA akcjonariusze Vistuli mają podjąć decyzję o emisji akcji z przeznaczeniem na opcje dla menedżmentu. ? Chcielibyśmy stworzyć nowoczesny system motywacji dla zarządu ? powiedział PARKIETOWI Janusz Płocica, prezes spółki. Wciąż nie jest rozstrzygnięte, co stanie się z akcjami firmy należącymi do jej spółek zależnych.Projekt uchwał na ZWZA przewiduje podjęcie decyzji w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego Vistuli o 200 tys. zł, (do 12,2 mln zł) poprzez emisję 100 tys. akcji o wartości nominalnej 2 zł każda. Walory miałyby być oferowane z wyłączeniem dotychczasowych akcjonariuszy od prawa poboru i będą przeznaczone na opcje menedżerskie. ? Propozycja została uzgodniona z radą nadzorczą, ale nad szczegółami ciągle pracujemy ? powiedział prezes Płocica, odpowiadając na pytanie, kiedy i na jakich zasadach dojdzie do emisji akcji dla menedżmentu.Największym akcjonariuszem Vistuli jest H.I.P Holding BV, który ma walory uprawniające do 23,37% głosów na WZA. H.I.P. kupił akcje od podmiotu dominującego ? firmy Prista. Inwestor nie zamierza zwiększać swojego udziału w giełdowej spółce w najbliższych miesiącach. Poza tym w gronie największych akcjonariuszy znajdują się spółki zależne od Vistuli, które kontrolują pakiet porównywalny z kontrolowanym przez Pristę, a także grupa PZU i osoba fizyczna. Walory znajdujące się w rękach podmiotów zależnych od giełdowej spółki mogą być wykorzystane w różny sposób. ? Czekamy na decyzję NSA w sprawie opodatkowania buy backu. Spółka taką operację przeprowadziła i zapłaciła bardzo duży podatek, z czym się nie zgadzamy. Obawiam się jednak, że na rozstrzygnięcie sądu będziemy musieli jeszcze zaczekać. Nie wykluczamy, że ? jeśli rozstrzygnięcie NSA będzie pozytywne ? akcje zgromadzone przez spółki zależne mogą być wykorzystane na buy back. Z drugiej strony, po okresie trudnej restrukturyzacji rozpoczęliśmy okres ekspansji rynkowej. Budujemy w związku z tym np. sieć sklepów. Na to, jak i inne inwestycje, potrzebne są środki. Nasze akcje mogą więc stanowić finansowe zaplecze dla działalności na rynku. Możemy się tylko cieszyć, że zgromadziliśmy takie aktywa ? powiedział Janusz Płocica.Vistula w przeciwieństwie do większości firm z branży odzieżowej notuje dobre wyniki. W I kwartale br. jej zysk netto wzrósł o ok. 32%, do 2,7 mln zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 41,1 mln zł, a zysk operacyjny zwiększył się o 56%, do 4,6 mln zł. Trend ma być utrzymany w całym roku, co ma pozwolić firmie na wzrost wyników wyższy niż inflacja. W ocenie zarządu, rezultaty I kwartału wskazują, że jest to założenie jak najbardziej realne.Spółka zamierza rozwijać sprzedaż wyrobów komplementarnych w stosunku do swoich własnych. Duży nacisk kładzie na rozwój sieci dystrybucji. W ocenie zarządu, sytuacja firmy jest stabilna. Spółka zrealizowała główne elementy programu restrukturyzacyjnego, m.in. radykalne zwolnienia.W minionym roku przychody Vistuli wyniosły 142,4 mln zł. Zysk netto wzrósł o 17%, do 6,2 mln zł. W ocenie zarządu, spółki nie dotyczą w takim stopniu, jak wielu innych firm z branży, kłopoty związane z kursami walut (podstawowe źródło trudności np. Bytomia). Firma nie tylko bowiem sprzedaje za granicą, ale także kupuje spore ilości tkanin na Zachodzie. Mimo generalnie słabego popytu na rynku krajowym, Vistula także tutaj stara się zwiększać sprzedaż.Kurs spółki po załamaniu i spadku z ponad 10 zł do około 6 zł pod koniec lutego br. w ostatnim czasie odrabiał straty. Wczoraj wyniósł 7,40 zł. ? Ciąży na nas brzemię przynależności do przeżywającej kłopoty branży lekkiej. Zgadzam się z opiniami, że nasz kurs jest zdecydowanie niedowartościowany. Jednak pewna poprawa nastąpiła po publikacji wyników za I kwartał. Mam więc nadzieję, że inwestorzy, wraz z publikacją kolejnych danych finansowych, przekonają się, że sytuacja firmy jest dobra ? twierdzi prezes Płocica.
Krzysztof [email protected]